Hayden Panettiere zaledwie trzy miesiące temu usiłowała odbudować swoje życie, jednak, jak wynika z doniesień Page Six, nadal zmagała się z uzależnieniem. W maju aktorka przebywała w Nashville, gdzie promowała swoją książkę "This Is Me". Według informatorów podczas tej wizyty miała próbować zamówić do hotelu alkohol i tzw. whippety, czyli podtlenek azotu do inhalacji, lecz personel odmówił dostarczenia zamówienia do pokoju.
Próby zamówienia substancji psychoaktywnych w hotelu
Źródła bliskie sprawie relacjonują, że Panettiere chciała odebrać przesyłkę z butlami przemysłowego podtlenku azotu bezpośrednio w hotelu na terenie centrum Nashville.
Ochrona obiektu zatrzymała paczkę z kilkoma butlami, których planowała użyć do wdychania - precyzuje jeden z rozmówców Page Six.
WIDEOStuart K.-B. opuścił prokuraturę w asyście służb
Inny informator potwierdza, że dostawa alkoholu i butli została zablokowana i nie mogła trafić do pokoju aktorki. Wskazuje też, że Panettiere spędziła w Nashville tylko jeden dzień i była rozczarowana odmową obsługi.
Reakcja rzeczniczki aktorki dementuje doniesienia
Rzeczniczka i zarazem przyjaciółka aktorki, Kasey Kitchen, kategorycznie odrzuca te zarzuty i określa całą sytuację jako nieprawdziwą.
Była w Nashville tylko krótko i większą część pobytu przespała. Miała także własną ochronę - napisała w oświadczeniu.
20 maja Kitchen i Panettiere pojawiły się razem w nagranym wcześniej wywiadzie w "Tamron Hall Show" dwa dni przed przystankiem promocyjnym w Nashville. Według źródeł podczas rozmowy z prowadzącą Panettiere koncentrowała się na próbach rozpoczęcia nowego etapu w życiu.
Szczere wyznania Hayden Panettiere na temat uzależnienia
Podczas rozmowy z Tamron Hall Panettiere przyznała, że pierwszy raz dostała od dorosłego "pigułki szczęścia" w wieku 16 lat, krótko przed wejściem na czerwony dywan. W wywiadzie opowiadała również, dlaczego zdecydowała się na leczenie w specjalistycznym ośrodku w 2020 r.
Gdy spojrzałam w lustro i zobaczyłam, że moje oczy stały się żółte, nie rozpoznałam samej siebie. Lekarz powiedział mi: "Jeżeli natychmiast nie przestaniesz, będziesz potrzebować przeszczepu wątroby" - wspominała.
Prowadząca zapytała wówczas:
Masz 30 lat, a lekarz mówi ci: "Nie dożyjesz 35"?
Na co Panettiere odparła:
Lekarz powiedział: "Jeśli nie przestaniesz natychmiast, tak się stanie". Uznałam, że nie mogę tego zrobić sobie, a jeśli nie potrafię dla siebie, zrobię to dla mojego dziecka.
Okoliczności śmierci aktorki i dalsze dochodzenie
Hayden Panettiere zmarła w niedzielę w wieku 36 lat, najprawdopodobniej w wyniku przedawkowania narkotyków. Znaleziono ją nieprzytomną, w stanie zatrzymania akcji serca, w wynajmowanym mieszkaniu w Greenville w Karolinie Południowej. Towarzyszyli jej wtedy partner Brian Hickerson oraz jego brat Zach. Portal TMZ informował, że to właśnie Zach znalazł aktorkę, kiedy Brian spał w innym pomieszczeniu. Według doniesień trwa śledztwo w sprawie okoliczności śmierci gwiazdy filmu "Remember the Titans", ale policja nie wykazała na razie żadnych oznak udziału osób trzecich czy podejrzanych okoliczności.