Anna Kalczyńska na swoim koncie ma pracę w największych stacjach w kraju. Dziennikarskie doświadczenie zdobywała m.in. w TVP oraz TVN24, gdzie zaczynała jako researcherka, by z czasem zostać reporterką, wydawczynią i prowadzącą programy informacyjne. Ogólnopolską rozpoznawalność przyniosło jej jednak przede wszystkim "Dzień Dobry TVN". Do ekipy śniadaniówki dołączyła w 2014 r. i przez blisko dekadę tworzyła jeden z prowadzących duetów, m.in. u boku Andrzeja Sołtysika.
WIDEOAnna Kalczyńska wymownie o wywiadzie Moniki Olejnik z Radosławem Sikorskim
Po zakończeniu współpracy z TVN Kalczyńska nie zniknęła z ekranów. W 2024 r. zasiliła szeregi TVP World, gdzie prowadziła anglojęzyczne programy informacyjne.
Kolejny istotny zwrot w jej karierze nastąpił wiosną 2026 r., kiedy dołączyła do Polsat News. Na tym jednak nie skończyły się zmiany. Niedawno stacja poinformowała, że dziennikarka otrzymała awans i od września będzie jedną z prowadzących główne wydanie "Wydarzeń" o 18:50.
Anna Kalczyńska wspomina współpracę z Tomaszem Lisem
Przy okazji kolejnego zawodowego sukcesu Kalczyńska pojawiła się w Kozaczku, gdzie w rozmowie z Wiktorem Słojkowskim wróciła wspomnieniami do początków swojej kariery. Jak się okazuje, zanim zdobyła rozpoznawalność i zaczęła prowadzić najważniejsze programy informacyjne, sama musiała zabiegać o pierwsze szanse przed kamerą.
Jednym z takich momentów było spotkanie z Tomaszem Lisem. Młoda wówczas dziennikarka starała się o pracę i zaprezentowała mu przygotowany przez siebie materiał, licząc, że otworzy jej to drzwi do dalszej kariery. Tak się jednak nie stało. Lis odrzucił jej materiał, a jego reakcja - jak po latach wspomina Kalczyńska - była wyjątkowo dosadna.
Nie dostałam nic. Powiedział: "Gryź dziewczyno bruk, może się wgryziesz". Słynne słowa, ale prawdziwe. (…) Ja tego w ogóle nie żałuję. Myślę, że na tamtym etapie to nie był dobry moment, żebym dołączała do tej redakcji
Spotkanie z Lisem nie zniechęciło jej do pracy w mediach.
Dzisiaj szef "Faktów" pewnie przyjąłby mnie na staż, ale startowała telewizja TVN24 i widocznie Tomasz Lis uznał, że to będzie lepsze miejsce dla mnie i szczerze mówiąc, miał rację, bo tam znalazłam miejsce, w którym mogłam z powodzeniem stworzyć trzy serie programu o Unii Europejskiej, przybliżając trochę, czym ta Unia jest dla Polaków
Zaskoczeni?