Praca aktorska to ciężki kawałek chleba, o czym najlepiej wiedzą ci, którzy przez lata mozolnie wydeptywanej ścieżki rozwoju nigdy nie dostali szansy zaistnienia w kasowej produkcji kinowej czy chętnie oglądanym serialu telewizyjnym. Branża ta charakteryzuje się też dysproporcjami płacowymi na niekorzyść kobiet, które na domiar złego, wraz z upływem lat, uskarżają się na coraz mniejszą liczbę propozycji ról.
ZOBACZ: Danuta Stenka usłyszała, że JEST ZA STARA DO ROLI: "Kobiety są w tym zawodzie w GORSZEJ sytuacji"
Na szczęście z biegiem lat sytuacja aktorek zaczęła zmieniać się na lepsze. Ten niełatwy temat podjęła Małgorzata Czop, prowadząca podcast "interAKCJA. Starcie pokoleń", która gościła w studiu Gabrielę Muskałę i Barbarę Wypych. Młodsza z pań przyznała, że nie rozmawia z partnerami z planu o otrzymywanych stawkach, a kwestie finansowe powierza w całości swojemu agentowi. Z kolei Muskała opowiedziała o swoich absurdalnych - z perspektywy czasu - doświadczeniach.
WIDEOMagdalena Cielecka odebrała „Orła”. Na gali towarzyszył jej Bartosz Gelner? Tak aktorka zareagowała na pytanie
Gabriela Muskała bezskutecznie walczyła o wyższą stawkę
Aktorka znana z ról m.in. w "Skazanej" i filmie "Moje córki krowy" sięgnęła pamięcią wiele lat wstecz. Jak opowiedziała, pomimo wypracowanej pozycji i potwierdzonych nagrodami sukcesów była wyceniana inaczej niż jej koledzy z teatru. Odpowiedź dyrekcji w sprawie prośby o podwyżkę mocno ją zaskoczyła.
Przyszłam po 10 latach pracy w teatrze, gdzie w ciągu tych 10 lat zmienił się mój status. Dostałam mnóstwo nagród, byłam już gwiazdą tego teatru i przyszłam poprosić o podwyżkę, bo miałam nadal studencką gażę. Powiedziałam, ile bym chciała, ponieważ podpytałam kolegi, który miał podobny status i przyjaźniliśmy się. Zapytałam, ile on mniej więcej zarabia i właśnie poprosiłam o taką stawkę. Usłyszałam: "no nie nie". Ja mówię, że słyszałam, że kolega ma taką stawkę. "Ale to jest mężczyzna" - dokładnie ten argument usłyszałam. To było wiele lat temu, kiedy taki argument nikogo nie dziwił. Nie miałam kontrargumentu. Czułam straszną niesprawiedliwość, ale to był argument, który był wtedy nie do zbicia
Gabriela Muskała oceniła, że wcześniejsze podziały na stawki dla kobiet i mężczyzn powoli odchodzą do lamusa. To już nie pierwszy raz, kiedy uznana aktorka porusza kwestie zamiatane wcześniej pod dywan. W wywiadzie, którego udzieliła w 2024 r. redakcji "Wprost", opowiedziała o traumatycznych doświadczeniach ze szkoły teatralnej. Według jej słów jeden z profesorów dopuszczał się wobec niej psychicznej przemocy.
Doświadczyłyście problemu nierówności płac w swoich miejscach pracy?
ZOBACZ TEŻ: Joanna Kurowska żali się na zarobki aktorów: "Nasz zawód jest niesprawiedliwy. Jesteśmy WYŚMIEWANI"