Zygmunt Solorz to jeden z najbogatszych polskich przedsiębiorców. Zbudował gigantyczne imperium biznesowe obejmujące media, telekomunikację i energetykę. Zaczynał od handlu i importu w latach 80., a w 1992 roku założył telewizję Polsat - pierwszą prywatną stację ogólnokrajową w Polsce.
Przypominamy: Zygmunt Solorz jest jednym z NAJBOGATSZYCH Polaków. Jego majątek jednak ZNACZNIE się skurczył. Co się stało?
WIDEOPrzetakiewicz nie chodzi na zakupy do dyskontów, ale uwielbia chodzić do warzywniaka: "Bazarek jest wspaniały"
Zygmunt Solorz - spór z dziećmi
Ostatnio w mediach głośno było o jego sporze z dziećmi. Konflikt dotyczył zasad przekazania władzy. Pociechy miliardera zarzucały otoczeniu ojca (w tym nowej żonie Justynie Kulce) nieetyczne próby wpływania na jego decyzje. W zeszłym miesiącu Sąd Konstytucyjny w Liechtensteinie podtrzymał wyrok drugiej instancji, tym samym przyznając rację Tobiasowi Solorzowi, Aleksandrze Żak i Piotrowi Żakowi, którzy mogą przejąć zarządzanie Grupą Polsat Plus i spółkami zależnymi.
Tak wyglądały 70. urodziny Zygmunta Solorza
Okazuje się, że choć Zygmunt przegrał z latoroślami w sądzie, nie ma między nimi złej krwi. Dowodzi temu fakt, że świętowali razem 70. urodziny biznesmena. Jak donosi "Super Express", kilka dni temu jubilat zaprosił bliskich do Florencji, a dokładnie do mieszczącego się w XIX-wiecznym pałacu na wzgórzach miasta hotelu Villa Cora.
Na liście gości znalazły się osoby ze sceny biznesu i polityki. Wielki dzień Solorza świętowali z nim m.in. były premier Leszek Miller, mecenas Paweł Rymarz, mecenas Karol Szymański oraz ks. Tadeusz Rozmus, proboszcz z Castel Gandolfo.
Podczas uroczystej kolacji w Toskanii u boku Zygmunta i jego żony siedziały przy stole wszystkie jego dzieci. Tabloid relacjonuje, że rodzina wymieniała się serdecznościami, żartowała i robiła sobie pamiątkowe zdjęcia. Goście zjedli wytworną kolację, na którą składały się głównie potrawy kuchni toskańskiej, ale też i międzynarodowej. Zaserwowano wiele dań ze świeżo złowionych ryb, w tym gravlax jako przystawkę. Na danie główne można było wybrać między tuńczykiem a cielęciną. Na deser wszyscy zjedli ulubiony przysmak przedsiębiorcy - tort czekoladowy.
Po posiłku odbył się prywatny koncert włoskiego zespołu Ricchi e Poveri. Nie obyło się bez tańców i całonocnej zabawy. Jak donosi "Super Express", jeszcze podczas kolacji Solorz zaprosił do tańca ukochaną Justynę.
Fajnie, że udało im się zakopać topór wojenny?