Faustyna Fugińska, w sieci znana po prostu jako "Fausti", to jedna z czołowych postaci polskiego internetu. Dziewczyna zdobyła gigantyczną rozpoznawalność dzięki udziałowi w hicie Friza, czyli projekcie Genzie. Młoda influencerka szybko zaskarbiła sobie sympatię widzów swoją naturalnością, energią i otwartością. Od jakiegoś czasu jej fani z zapartym tchem śledzą również jej życie prywatne, bo w sercu Faustyny zagościł nowy partner – DJ, znany w sieci pod pseudonimem "Blendusiak".
Gwiazda chętnie dzieli się swoim szczęściem, jednak ostatnie nagranie z udziałem jej "drugiej połówki" sprawiło, że internautom opadły szczęki – i bynajmniej nie z zachwytu nad ich romantyczną relacją. W sieci wiralem zaczął nieść się wycinek z ich wspólnego streama, podczas którego na tapet wjechał temat... jedzenia. Zamiast uroczych pogaduszek, widzowie dostali festiwal żenady.
Chłopak Faustyny postanowił urządzić jej publiczną "reprymendę" za to, że ominęła zajęcia z pilatesu. Poziom "dowcipu" błyskawicznie przebił dno, gdy na wizji zaczął snuć absurdalne wizje ciągnięcia ukochanej na trening siłą, sugerując, że na jedzenie trzeba sobie najpierw zasłużyć. Złota malina w kategorii "wyczucie i empatia" murowana.
WIDEOFausti o przeprowadzce do Krakowa i miłości. Jakie ma "wymagania" co do mężczyzn?
Internauci są zażenowani "żartem" chłopaka Fausti
Warto podkreślić, że krążący w sieci materiał jest pocięty, ale nawet udostępniane przez internautów fragmenty słusznie mogą wywoływać oburzenie. Zaczęło się od uszczypliwego wytykania braku aktywności fizycznej. Z każdym kolejnym zdaniem robiło się jednak coraz bardziej niezręcznie.
Ja cię będę kochał, nawet jakbyś 80 kg ważyła. Chociaż wtedy to ja cię będę chyba na siłę na siłownię wysyłał, po prostu przykuwał do ręki i tak szedł z tobą – wypalił Blendusiak.
Ale czemu zwracamy uwagę na liczby? – wtrąciła widocznie zmieszana Fausti.
Jakbyś była na pilatesie, to akurat byś mogła... – kontynuował niezrażony "troskliwy" partner.
Zjeść te 200 kalorii więcej – rzuciła Faustyna.
Nawet więcej - dopowiedział chłopak.
Nie będę tego komentować – ucięła ostro influencerka.
Chwilę po tekstach o odmawianiu kolacji odpalił więc najstarszą kartę obronną świata pod tytułem "to tylko żarty".
Żartuję, przecież to żart. Weź, bo potem będą kręcić dramę i będą pisali wszyscy hejterzy, że ja cię głodzę i jestem toxic – Blendusiak zebrał się na chwilę autorefleksji.
Zobacz także: Fausti z "Genzie" zamknęła się w IZOLATCE na 120 godzin. Internauci nie mają dla niej litości: "To nie jest normalne"
Fani Faustyny doskonale wiedzą, że gwiazda Genzie w przeszłości bardzo otwarcie i szczerze mówiła o swoich głębokich kompleksach związanych właśnie z wagą. Komentowanie ciała i rzucanie tekstów o "przykuwaniu do ręki" w kierunku osoby, która głośno przepracowywała brak akceptacji swojego wyglądu, to – delikatnie mówiąc – potężna czerwona flaga. Nic dziwnego, że w komentarzach zawrzało od słów oburzenia.
Nie przepadam za nią, ale patrząc na to, że jej byli partnerzy czy widzowie wytykali jej wagę, jest mi jej po ludzku szkoda; Też cierpiałam na zaburzenia odżywiania i nie wyobrażam sobie, żeby mi tak facet powiedział. Nawet w żartach…; Nie ma szczęścia do chłopaków ewidentnie; Bezczelny. Jak można się swojej dziewczynie wpieprzać w talerz, wiedząc że miała problemy z samoakceptacją - czytamy na platformie X.
Cóż, jeśli facet sam musi się publicznie tłumaczyć przed kamerą, że nie jest toksyczny i nikogo nie głodzi, to chyba najwyższa pora solidnie przemyśleć swój repertuar żartów. Przesadził?