Izabela Janachowska wyprawiła LUKSUSOWE baby shower: tiulowa kreacja, tort z bocianem i drogocenne prezenty (ZDJĘCIA)
Gdy ekspertka od organizowania najważniejszych imprez w życiu bierze się za własne przyjęcie, efekt po prostu musi powalać z nóg. Izabela Janachowska zorganizowała bajkowe baby shower z iście bajeczną oprawą. Nie brakowało blichtru, wykwintnych przekąsek, a wśród zaproszonych gości pojawiła się m.in. Marcelina Zawadzka.
Izabela Janachowska wyprawiła LUKSUSOWE baby shower: tiulowa kreacja, tort z bocianem i drogocenne prezenty (ZDJĘCIA)
Izabela Janachowska nie byłaby sobą, gdyby w oczekiwaniu na narodziny pociechy numer dwa nie zorganizowała iście gwiazdorskiego baby shower. Kulisami z wydarzenia pochwaliła się na Instagramie. Gospodyni zaprezentowała się w zjawiskowej, powiewnej sukni z błękitnego tiulu wykończonej kaskadami falban, w której wyglądała jak z bajki.
W całym wnętrzu królowały pastelowe akcenty: od gigantycznych bukietów białych i błękitnych balonów, przez motywy samolocików z niedźwiadkiem, aż po dopracowane w najmniejszym detalu niespodzianki dla gości. Największą furorę zrobił jednak bez wątpienia artystyczny tort w kolorze błękitnego nieba, ozdobiony puszystymi chmurkami oraz figuralną rzeźbą bociana niosącego niemowlę.
Organizatorzy zadbali o to, aby nikt z zaproszonych nie wyszedł z przyjęcia głodny. Na gości czekał elegancki stół szwedzki, uginający się od wykwintnych przekąsek i starannie wyselekcjonowanych dań. Przyszłe mamy i ich przyjaciółki mogły wybierać spośród wyselekcjonowanych desek serów, świeżych owoców, wykwintnych mini-kanapeczek, zapiekawek oraz wyszukanych dań na ciepło i zimno. Całość uzupełniała wysmakowana zastawa oraz stylowa aranżacja świec i wysokich stojaków, które nadawały potrawom ekskluzywnego charakteru.
Na tak wyjątkowym wydarzeniu nie mogło zabraknąć przyjaciółek gwiazdy. Wśród gości wypatrzyć można było m.in. Marcelinę Zawadzką. Przyszła mama została wręcz zasypana podarkami. Na zdjęciach widać eleganckie torby prezentowe oraz moment rozpakowywania najsłodszych, maleńkich ubranek i skarpeteczek.
Myślicie, że sporo się wykosztowała?