Bohaterką programu "Stare zdjęcia gwiazd" jest Izabella Miko - polska aktorka, która od lat robi karierę w Hollywood. Gwiazda opowiedziała o swoich początkach w Ameryce i momencie, w którym jej kariera tam mogła się w ogóle nie zacząć przez brak wizy. Co wtedy zrobiła? "Kombinowałam i zmyślałam" - wspomina ze śmiechem aktorka.
Izabella Miko wystąpiła w programie "Stare zdjęcia gwiazd", gdzie wróciła pamięcią do początków swojej kariery aktorskiej w Hollywood - a te nie były łatwe. Młodziutka Polka próbowała przebić się w amerykańskim show-biznesie bez znajomości i wielkich pieniędzy, które mogłyby jej cokolwiek ułatwić. Liczyła się więc kreatywność.
Przełomem okazała się rola w kultowym filmie "Wygrane marzenia" z 2000 roku, gdzie Miko zadebiutowała u boku takich nazwisk, jak choćby Tyra Banks i John Goodman. Nie było jednak łatwo - pomimo wygranego castingu, Miko czekała jeszcze walka o wizę i pozwolenie na pracę. W rozmowie z Piotrem Grabarczykiem aktorka zdradziła, że musiała udowodnić, iż jest w Polsce sławna. Problem polegał na tym, że... nie była. O pomoc poprosiła więc Agnieszkę Holland.
Kombinowałam, bo musiałam udowodnić w Stanach, że jestem sławna w Polsce, a nie byłam. Teraz to można Photoshopem rzeczy robić i cudować, wtedy tak nie było. Naklejałam zdjęcia, zmyślałam, że jakiś magazyn, że niby w Stanach mnie znają, ale jestem sławna w Polsce. Pamiętam, że zadzwoniłam do Agnieszki Holland i pytałam, czy może mi napisać list, że jestem sławna, żeby to udowodnić i udało się... Trzeba kombinować!
- wspomina ze śmiechem Izabella.
Lata spędzone w amerykańskim show-biznesie i udział w wielu tamtejszych produkcjach zaowocowały też licznymi plotkami dotyczącymi życia prywatnego Miko - wystarczyło, że zagrała w filmie u boku przystojnego aktora i gazety obwieszczały romans.
Zrobią ci zdjęcie i już jest związek. To strasznie wkurza, szczególnie jak się z kimś spotykasz, to musisz się tłumaczyć albo jak ta osoba jest w związku. Teraz każdy wie, że tak jest. Trzeba dementować
- tłumaczy.
Polską aktorkę łączono z m.in. Cristianem de la Fuente czy Alexandrem Skarsgardem. Miko wyznała w "Starych zdjęciach gwiazd", że jedną z prawdziwych plotek była ta łącząca ją z Davem Navarro, gitarzystą Red Hot Chili Peppers, z którym była na kilku randkach. Szybko jednak postanowiła zakończyć znajomość, bo muzyk nadużył jej zaufania.
Byłam z nim na trzech randkach. Skończyło to się dlatego, że on miał podcast, nie wiem, czy go cały czas ma, i on na tym podkaście opowiadał o nas. Trzecia randka, a on opowiada ludziom - nie powiedział, że to jestem ja, ale mówię kurde, bez jaj! Opowiada jakieś rzeczy, żeby mieć kontent... Więc powiedziałam: "nie"
- wyznała Miko.
Jakie szalone historie przytrafiły się jej w Hollywood? Czy ktoś próbował przekraczać jej granice i mścił się za odrzucane zaloty? Jak to się stało, że leczył ją lekarz Michaela Jacksona? Odpowiedzi na te wszystkie pytania w najnowszym odcinku "Starych zdjęć gwiazd" - zobaczcie wideo powyżej!