Joanna Jarmołowicz wspomina walkę z UZALEŻNIENIEM: "Zamiast pieniędzy WOLAŁAM TABLETKI, które mi dawali"

Joanna Jarmołowicz ma za sobą wyjątkowo burzliwy czas. Aktorka, o której w mediach głośno było za sprawą niedawnego coming outu, postanowiła po raz kolejny rozliczyć się z demonami przeszłości. Gwiazda wróciła pamięcią do wyniszczającej walki z nałogiem i w poruszającej rozmowie z "Dzień Dobry TVN" bez ogródek opowiedziała o uzależnieniu od silnych środków nasennych oraz dramatycznych kulisach ich zdobywania.

Joanna Jarmołowicz o walce z uzależnieniemJoanna Jarmołowicz o walce z uzależnieniem
Źródło zdjęć: © KAPiF
Zulaz

Klikaj, zanim wszyscy zaczną o tym mówić!

Gwiazdy, skandale i momenty, o których jutro będzie głośno.

Sprawdź plotki

Widzowie doskonale kojarzą Joannę Jarmołowicz z takich hitów jak "Planeta Singli", "Pierwsza miłość", "Na noże" czy "Na dobre i na złe". Równie wielkie emocje wzbudzało zawsze jej życie uczuciowe - przed laty spotykała się z Antonim Królikowskim, by później związać się z jego bratem Janem, z którym doczekała się w 2019 roku syna Józefa. Niedawno celebrytka wywołała spore poruszenie publicznym coming outem i informacją o związku z kobietą.


WIDEO
TYLKO NA PUDELKU: Malik Montana wydaje fortunę na ubrania, które nosi tylko raz. "Jest to jakiegoś rodzaju chorobą dla mnie" (WIDEO)

Choć mogłoby się wydawać, że jej codzienność to pasmo blasków reflektorów, w kuluarach toczyła się walka o przetrwanie. Artystka już wcześniej sygnalizowała, że zmagała się z poważnym uzależnieniem. Teraz goszcząc przed kamerami "Dzień Dobry TVN", postanowiła obnażyć całą prawdę o tym, jak wyglądała jej codzienność w szponach nałogu.

Joanna Jarmołowicz ujawnia, jak zaczęło się jej uzależnienie

Droga do uzależnienia Joanny Jarmołowicz była podstępna i z pozoru zupełnie niewinna. Zaczęło się od sporadycznego sięgania po farmakologię na bezsenność, co z czasem przerodziło się w wyniszczający schemat. Aktorka zauważała u siebie niepokojące objawy somatyczne, lecz w momentach życiowych tąpnięć pigułki stały się jedyną ucieczką. Jak sama relacjonuje, z czasem straciła nad tym jakąkolwiek kontrolę.

To zaczęło się bardzo niewinnie, bo od jednej tabletki. I tak ta jedna tabletka trwała przez kilka lat. Wtedy nie byłam jeszcze w takim momencie uzależnienia, że musiałam codziennie ją łykać, bo wiedziałam, że przez to wypadają mi włosy i jestem osłabiona. No więc jak przyszły trudniejsze życiowe momenty, to zaczęłam nadużywać. W ostatnim półroczu mojego zażywania brałam już potworne ilości tabletek

- wyznała.

W miarę jak tolerancja organizmu rosła, zapotrzebowanie na kolejne dawki stało się obsesją. Gdy specjaliści w gabinetach lekarskich orientowali się w sytuacji i odmawiali wypisywania kolejnych recept, Jarmołowicz zaczęła szukać alternatywnych, niebezpiecznych ścieżek, byle tylko zdobyć upragniony preparat. Szczerze przyznała, że tabletki stały się dla niej swoistą walutą rozliczeniową.

Kombinowałam te tabletki od koleżanek i kolegów, od ludzi, którzy czegoś ode mnie chcieli w zamian. Zamiast pieniędzy wolałam tabletki, które mi dawali

- wyjaśniła.

Joanna Jarmołowicz po odwyku apeluje do fanów: "Po prostu nigdy jej nie bierz"

Przełomem okazał się pobyt Joanny Jarmołowicz w ośrodku leczenia uzależnień. Po pomyślnym ukończeniu terapii odwykowej aktorka uznała, że ma do spełnienia ważną misję i nie zamierza zamiatać przeszłości pod dywan, licząc, że jej świadectwo powstrzyma choć jedną osobę przed sięgnięciem po substancje nasenne.

Jeżeli ta jedna osoba jeszcze nie wzięła, to nie bierz tej tabletki. Po prostu nigdy jej nie bierz - wyrzuć to, jak najdalej się da, bo to jest piekło. Te tabletki to jest piekło

- zaapelowała.

Podkreśliła przy tym, że status społeczny i rozpoznawalność nie dają żadnej tarczy ochronnej w starciu z nałogiem.

Ja o tym myślę w ten sposób, że czy ja jestem aktorką, znaną osobą, czy jestem kasjerką w hipermarkecie, nic mnie od jej uzależnienia nie różni. Każdy uzależniony to jest ten sam uzależniony. Czy to jest alkohol, czy to są leki, czy to są narkotyki — to jest dokładnie to samo. Nie ma lepszego i gorszego narkomana czy alkoholika. Nie ma. Jesteśmy tacy sami. Wszyscy, po prostu

- skwitowała.
Joanna Jarmołowicz
Joanna Jarmołowicz © KAPiF
Joanna Jarmołowicz
Joanna Jarmołowicz © KAPIF | KAPIF.pl
Joanna Jarmołowicz
Joanna Jarmołowicz © KAPiF
Joanna Jarmołowicz
Joanna Jarmołowicz © KAPiF
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą