Joanna Opozda dyskutuje z internautką na temat alimentów od Królikowskiego: "Nigdy nie płacił mojej mamie"
Joanna Opozda opublikowała na Instastories swoją rozmowę z "fanką". Aktorka zarzuciła kobiecie powielanie nieprawdziwych informacji i wyjaśniła, dlaczego spotyka się z Antonim Królikowskim w sądzie.
Joanna Opozda i Antoni Królikowski należą do grona tych par, które mają trudności z tym, by formalnie zakończyć swoje małżeństwo. Choć od ich rozstania minęły już cztery lata, wciąż nie udało im się rozwieść, ani ustalić, jak mają wyglądać kontakty aktora z synem Vincentem. W miniony piątek po raz kolejny spotkali się w sądzie. Podczas rozprawy nie brakowało emocji. Co ciekawe, gdy zarządzono przerwę, Antek zniknął. Jak można się domyślić, zwaśnieni ekspartnerzy nie usłyszeli wyroku.
Joanna Opozda i Antoni Królikowski spotkali się w sądzie! Oto co działo się na rozprawie rozwodowej
Joanna Opozda opublikowała komentarz internautki
Asia od lat chętnie opowiada o swojej skomplikowanej prywatnej sytuacji. We wtorek na jej Instastories pojawiły się "screeny" z jednego z forów skierowanych do kobiet. Na opublikowanych przez nią zdjęciach widzimy jej dyskusję z internautką. Kobieta opublikowała komentarz, w którym rozpisała się na temat relacji celebrytki z ojcem jej dziecka i alimentów.
Cokolwiek doprowadziło do rozpadu związku, powinni od razu się dogadać. I czy to naprzemienne opieka, czy tylko matka, a ojciec będzie płacił, to już inna sprawa. Ale cały czas nadaje w necie na Antka, a sama nie robi nic, aby porozumienie zawrzeć. Alimenty na dziecko rozumiem, ale jak gdzieś czytałam, że Antek ma płacić za opiekę nad dzieckiem babci, to mnie rozwaliło. Pracują oboje, a zresztą jest już chyba tzw. babciowe. Mam wrażenie, że to zemsta za to, że im nie wyszło. Ale to było do przewidzenia. Jak raz się rozstali, to nic dziwnego, że drugi nastąpił - napisała użytkowniczka.
Joanna Opozda wdała się w dyskusję z internautką
Opozda ruszyła z obszerną odpowiedzią, zarzucając kobiecie powielanie nieprawdy.
To, co Pani pisze, jest nieprawdą. Gdyby przeczytała Pani w internecie, że zapłodniło mnie UFO, też uznałaby to Pani za fakt? - zaczęła stanowczo, dodając:
Właśnie na tym polega problem, że od lat w sieci pojawiają się na mój temat kłamliwe artykuły, pomówienia i insynuacje, a osoby Pani pokroju bezrefleksyjnie to później powielają, jakby była to prawda objawiona. Informuję więc, że zakładam Antoniemu Królikowskiemu sprawę między innymi o to, że przez lata pojawiały się tego typu publikacje i oszczerstwa, które uderzają nie tylko we mnie, ale również w moją rodzinę. Jest to naruszenie dóbr osobistych oraz wieloletnie zniesławianie. Nie tylko mnie, ale również mojej mamy, która jest osobą prywatną i tego typu komentarze nie powinny się pojawiać. Pani komentarz jest właśnie przykładem tego, jak takie kłamstwa funkcjonują później w obiegu i jak są dalej kopiowane przez osoby, które nie mają żadnej wiedzy o faktach. Dlatego zrobiłam jego zrzut ekranu i być może zostanie Pani wezwana w tej sprawie jako świadek, aby wyjaśnić, na jakiej podstawie powiela Pani takie informacje - ostrzegła "fankę".
Joanna Opozda o alimentach od Antoniego Królikowskiego
Wyjaśniła także, jak wygląda wspomniana przez kobietę kwestia alimentów.
Informuję również jasno: Antoni Królikowski nigdy nie płacił żadnych alimentów mojej mamie. Takie rozwiązanie w ogóle nie funkcjonuje w polskim prawie. Dodatkowo, mimo że wniosłam o rozwód z orzeczeniem o winie, nie ubiegam się o alimenty na siebie. Wnoszę wyłącznie o alimenty na dziecko, które wychowuję samodzielnie i któremu poświęcam sto procent mojego czasu. Może warto czasem najpierw sprawdzić fakty, zanim zacznie się publicznie powielać cudze kłamstwa - skwitowała mama Viniego.
Doceniacie zaangażowanie aktorki w internetowe dyskusje?