Opozda rozprawia się z doniesieniami, że w sądzie narzekała na niemożność pracy: "Nie chodziło o alimenty. Chodziło o dziecko, którego nie widział od 3 LAT"
Joanna Opozda została oskarżona w mediach o to, że podczas rozprawy rozwodowej z Antonim Królikowskim skupiała się głównie na zbyt niskich alimentach i niemożności pracy. Aktorka szybko odniosła się do tych doniesień, publikując emocjonalne oświadczenie, w którym wyjaśniła, że nie chodziło jej o pieniądze.
Historia Joanny Opozdy i Antoniego Królikowskiego od początku budziła ogromne emocje. Para pobrała się w 2021 roku, jednak ich małżeństwo przetrwało zaledwie kilka miesięcy. Powodem rozstania miał być romans aktora, który - według medialnych doniesień - rozpoczął się, gdy jego żona była w ciąży. Od tamtej pory pozostają w konflikcie.
Joanna Opozda i Antoni Królikowski spotkali się w sądzie! Oto co działo się na rozprawie rozwodowej
Joanna Opozda i Antoni Królikowski - jak wyglądała ich rozprawa?
Choć minęły już lata, aktorzy wciąż nie doszli do porozumienia i nadal formalnie nie są po rozwodzie. W piątek, 17 kwietnia, Joanna Opozda i Antoni Królikowski ponownie spotkali się w Sądzie Okręgowym w Warszawie na kolejnej rozprawie.
Jak relacjonowali obecni na miejscu dziennikarze, między małżonkami panowała chłodna atmosfera - nie przywitali się ze sobą ani nie zamienili słowa. Joanna Opozda pojawiła się w sądzie ubrana na biało, w towarzystwie prawnika i dwóch ochroniarzy. Z kolei Antoni Królikowski unikał kontaktu z byłą partnerką nawet podczas przerwy - gdy zobaczył ją w sklepie, wysłał po kawę swojego pełnomocnika.
Joanna Opozda spierała się o alimenty?
Według informacji "Super Expressu", podczas rozprawy Joanna Opozda miała podnieść kwestię alimentów i poinformować, że ich wysokość została obniżona o około 40 procent.
Joanna Opozda ogłosiła w sądzie, że utraciła 40% alimentów. Antek płacił 10 tys. zł miesięcznie - 6 tys. zł na syna i 4 tys. dla żony, która twierdzi, że domaga się też zapłaty za to, że opiekuje się dzieckiem, bo są dysproporcje - ona cały czas jest z dzieckiem i uważa, że nie może przez to pracować
Z kolei aktor utrzymuje, że pokrywa również koszty opiekunki, którą - według medialnych doniesień - miała być matka Joanny Opozdy. W jego opinii umożliwia to aktorce normalną aktywność zawodową, co mają potwierdzać jej role, m.in. w serialu "Na Wspólnej" czy produkcjach filmowych.
Joanna Opozda odpowiada: "Chodziło o dziecko"
"Super Express" sugerował także, że brak porozumienia w sprawie alimentów jest jednym z powodów przeciągającego się rozwodu. Na te doniesienia Joanna Opozda zareagowała bezpośrednio na swoim Instagramie, publikując emocjonalne oświadczenie.
Nie chodziło o alimenty. Chodziło o dziecko, którego ojciec nie widział od ponad 3 lat, nawet wtedy, gdy walczyło o życie. Spróbujcie to zrozumieć, zanim przeczytacie nagłówek i uwierzycie we wszystko
W dalszej części wpisu aktorka przywołała wydarzenia sprzed roku, opisując walkę swojego syna o zdrowie.
Rok temu moje dziecko walczyło w szpitalu z sepsą o życie. Kiedy poinformowałam ojca mojego dziecka o jego stanie, w odpowiedzi usłyszałam, że dramatyzuję, że "szukam atencji" i że to "zwykłe zapalenie ucha". Czy dziecko z zapaleniem ucha trafia do szpitala karetką? Kiedy zapytałam, czy przyjedzie do szpitala, odpisał, że nie ma czasu, bo musi pracować na moje "wygórowane oczekiwania"
Joanna nie kryła też frustracji wobec komentarzy i oskarżeń, które pojawiły się pod jej adresem w sieci. Na koniec podkreśliła, że - jej zdaniem - ojciec dziecka nie podejmował realnych działań w sprawie kontaktów.
Mam dość oczerniania mnie i powielania nieprawdziwych narracji. Faktem jest, że nigdy nie odpowiedział na moje prośby o uregulowanie kontaktów i sam nie podjął żadnych działań w tym kierunku, mimo że publicznie mówił o walce o opiekę naprzemienną i sugerował, że to ja utrudniam kontakt. Prawda w końcu wychodzi na jaw. Kamień z serca