Trwa ładowanie...
Przejdź na
Witek
|

Kasia Tusk wspomina pobyt córki W SZPITALU: "Mam nadzieję, że zdjęcie będzie dla nas tylko pamiątką po dniach strachu i niepewności"

47
Podziel się

Mama Liliany otworzyła się na temat trudnych chwil w słusznej sprawie. "Jesteśmy jednak tu i teraz i do tego czasu trzeba uratować jeszcze parę żyć" - zachęca w obszernym wpisie blogerka.

Kasia Tusk wspomina pobyt córki W SZPITALU: "Mam nadzieję, że zdjęcie będzie dla nas tylko pamiątką po dniach strachu i niepewności"
Kasia Tusk pokazała zdjęcie córki ze szpitala (Instagram)
bDgNDiSZ

Kasia Tusk po występie w Tańcu z Gwiazdami obrała zupełnie inną drogę, niż można się było spodziewać. Córka byłego premiera zrezygnowała z brylowania na salonach i choć od lat działa w sieci, robi to w stosunkowo wysublimowany sposób.

Pociecha Donalda Tuska co prawda pokazuje za pośrednictwem bloga i instagramowego profilu swoją codzienność, jednak stara się nie zdradzać zbyt wiele. Katarzyna przykładowo jak dotąd nie zdecydowała się pokazać twarzy córki, którą fotografuje jedynie od tyłu.

bDgNDiTb

"My nie przeżyjemy, jak będziesz startował". Donald Tusk o wzruszającej rozmowie z córką

W czwartek 33-latka dla odmiany, zamiast pokazać starannie dobraną stylizację czy kolejne zdjęcie swoje, bądź latorośli na tle swojego perfekcyjnego mieszkania, pokusiła się o ważny wpis. Blogerka udostępniła zdjęcia córeczki zrobione podczas jej pobytu w szpitalu. Kasia jednak zaznaczyła, że zdecydowała się na tak osobisty post po to, by "cynicznie wykorzystać i przekuć ludzką ciekawość w coś dobrego".

Mam nadzieję, że to zdjęcie będzie dla nas tylko pamiątką po kilku dniach strachu i niepewności. W takim miejscu naprawdę sporo myśli się o dzieciach i ich mamach, które poznały druzgocącą diagnozę i musiały zaakceptować fakt, że szpital stanie się ich drugim domem na długi czas. Nie lubię dzielić się prywatnymi historiami, ale mój instynkt podpowiada mi, że ten post wzbudzi większe zainteresowanie niż kubek z kawą na marmurowym blacie i postanowiłam to cynicznie wykorzystać i przekuć ludzką ciekawość w coś dobrego - zaczyna Tuskówna pod fotografiami przedstawiającymi Lilianę w szpitalnym łóżeczku i porusza temat choroby zwanej SMA, czyli rdzeniowym zanikiem mięśni:

Aż ciężko uwierzyć, że w dzisiejszej rzeczywistości ludzkie życie można po prostu kupić za pieniądze. Dla rodziców dzieci chorych na SMA typu 1 to tak naprawdę dobra wiadomość, bo jeszcze parę lat temu wszystkie fortuny świata nie zmieniłyby wyroku śmierci. Zapewne znacie już parę historii o zawrotnej kwocie 9 milionów za jeden zastrzyk. Bardzo mocno trzymam kciuki, aby ten lek przeszedł przez cały proces przyznawania refundacji i żeby za kilka miesięcy te dzieci dostawały lek od ręki, tak po prostu - opisuje problem, jaki stanowi cena leku na SMA i zachęca do wsparcia dziewczynki cierpiącej na tę przypadłość:

bDgNDiTh

Jesteśmy jednak tu i teraz i do tego czasu trzeba uratować jeszcze parę żyć. Musimy jeszcze parę razy się zrzucić. Profil @ocalictosie_stopsma oglądam od dawna. Mama Tosi codziennie zdaje relację z walki o życie swojej córeczki. Dzięki jej heroicznym wysiłkom udało się zebrać już ponad 8 milionów. Jest Was tutaj ponad 300 tysięcy - jeśli każdy z nas wpłaci trzy złote, to jutro mama Tosi będzie mogła zamówić lek. Do końca zbiórki zostało kilka dni. Czas ucieka. Link do zbiórki znajdziecie w moim profilu i w stories - apeluje przejęta mama Liliany.

Doceniacie jej zaangażowanie w pomoc innym?

bDgNDiTi
bDgNDiTj
bDgNDiTC
Źródło:
pudelek.pl
KOMENTARZE
(47)
Kam
miesiąc temu
90 milionów Sasnia uratowałoby 10tke dzieci..
Lenka
miesiąc temu
Wplacilam Pani Kasiu! Bylo warto o tym napisac jak widac! :) ma Pani u mnie plusa bo umie Pani manipulowac ludzmi ale w szczytnym celu!
Lolita
miesiąc temu
Nie wierze ze nawet pod takim artykulem pojawiaja sie zlosliwosci. Zamoast tracic czas na wyloczanie dochodow moze chociaz udostepnijcie zbiorke na swoim fb?
bDgNDiTD
Karla 78
miesiąc temu
Tak wiele dzieci potrzebuję pomocy. A lekarze na prawdę też potrafią być bezduszni. Sama byłam świadkiem jak matka w szpitalu płakała, jej dziecko miało wodogłowie i od urodzenia nie było w domu. Lekarka wręcz darła się na matkę, że z dzieckiem w szpitalu nie jest, a ona miała trójkę dzieci w domu nie wiele starszych od tego jednego dziecka. Matka rozdarta pomiędzy młotem a kowadłem, bo nie mogła zostawić dzieci samych bez opieki, a lekarka ironizowała sobie że wszystkiego. To jest dramat nie tylko dzieci, ale i rodziców, bo żadnej pomocy nie otrzymują. Dziecko leżało od urodzenia w szpitalach, wcześniej było w innym szpitalu, a jak trafiło do obecnego to przez 2 miesiące, a może i dluzej, żadnych badań niczego, poprostu zostawione samemu sobie leżało w szpitalu. Matka już chciała je wypisać na własne żądanie, bo i tak nic nie robili, tylko tyle że od niej zabrali. Z całą służba zdrowia to jest koszmar.
Armitage
miesiąc temu
A ja mam pytanie, może ktoś wie. Czy cena tego leku wynika z kosztów jego produkcji i doświadczeń. Czy może popyt jest na niego tak duży, że sprzedawcy zawyzaja znacząco jego cenę? Chętnie usłyszę odpowiedzi eksperta.
Najnowsze komentarze (47)
ccc
miesiąc temu
czy jej dziecku naprawdę cos dolegało czy chciała się zareklamować
mimi
miesiąc temu
ZUCH DZIEWCZYNA BRAWO
ania
miesiąc temu
doceniamy jej troske ,bo to fajna zdrowo myslaca dziewczyna.
Yyy
miesiąc temu
Brawo, tyle dzieci zbiera na ten lek, to przerazajaca kwota I czas jaki jest na to potrzebny.
gość
miesiąc temu
A za tatusia tej obłudnicy to był raj w szpitalach? Nagle się obudziła żeby pokazać jaka wrażliwa i jak teraz jest źle? Ta kobieta promuje się na wszystkim ale jedynie dla własnej korzyści.
marcin
miesiąc temu
zdrowka, no dobry temat porusza bo ostatnio coraz czesciej jest o SMA, i czemu te zastrzyki tyle kosztuja? czy wyprodukowanie tego leku tyle kosztują ? ja rozumiem 50tys choć i to kwota ogromna.
Urząd
miesiąc temu
Jak to możliwe, że ten lek tyle kosztuje. Rozumiem, że ktoś zarania. Ale logika wskazuję, że co ile ten ktoś, kto wymyśli lek wydał na jego produkcję. Ile pytam. 8 milionów żeby zarobić milion. To kim jest ten, kto go wyprodukował, wymyśli. Chyba, że wyprodukował za 300 tysięcy a zarabia miliony. Jeśli tak to liczę, że istnieje piekło i tam się usmaży.
dede
miesiąc temu
Mówicie o „milionach Sasina”? W latach rządów ekipy PO-PSL, 2008-2015, ukradziono/ wyprowadzono z Polski ponad 320 MILIARDÓW (nie milionów!) złotych. Taką stratę oszacowały w 2018 roku raporty czterech największych na świecie, najbardziej znaczących agencji audytorskich: PricewaterhouseCoopers, Deloitte, KPMG, Ernst & Young. 320 MILIARDÓW złotych to ŁĄCZNIE PIĘĆ BUDŻETÓW ROCZNYCH NFZ z lat: 2011 + 2012 + 2013 + 2014 + 2015. Kwota 320 MILIARDÓW złotych to dla każdej osoby w 38-milionowej Polsce około 8.400 złotych, dla czteroosobowej rodziny 34.000 złotych! Tak gigantyczne pieniądze ukradziono Polsce i Polakom w latach 2008-2015! Jeden miliard = 1.000 milionów.
bDgNDiTv
IKZ
miesiąc temu
Wpłacone!.... zdecydowanie warto było Pani Kasiu napisać o tym :)
Tola
miesiąc temu
Ej, zrzućmy się! Proszę! Brawa dla Kaśki, że tak pięknie wykorzystała swoje zasięgi!
kryska
miesiąc temu
Ludzie kazda partia polityczna kradla, kradnie i bedzie krasc!
RÓŻNICA
miesiąc temu
Mówicie o „milionach Sasina”? W latach rządów ekipy PO-PSL, 2008-2015, ukradziono/ wyprowadzono z Polski ponad 320 MILIARDÓW (nie milionów!) złotych. Taką stratę oszacowały w 2018 roku raporty czterech największych na świecie, najbardziej znaczących agencji audytorskich: PricewaterhouseCoopers, Deloitte, KPMG, Ernst & Young. 320 MILIARDÓW złotych to ŁĄCZNIE PIĘĆ BUDŻETÓW ROCZNYCH NFZ z lat: 2011 + 2012 + 2013 + 2014 + 2015. Kwota 320 MILIARDÓW złotych to dla każdej osoby w 38-milionowej Polsce około 8.400 złotych, dla czteroosobowej rodziny 34.000 złotych! Tak gigantyczne pieniądze ukradziono Polsce i Polakom w latach 2008-2015! Jeden miliard = 1.000 milionów.
Tokwap
miesiąc temu
No o brawo!
Karla 78
miesiąc temu
Tak wiele dzieci potrzebuję pomocy. A lekarze na prawdę też potrafią być bezduszni. Sama byłam świadkiem jak matka w szpitalu płakała, jej dziecko miało wodogłowie i od urodzenia nie było w domu. Lekarka wręcz darła się na matkę, że z dzieckiem w szpitalu nie jest, a ona miała trójkę dzieci w domu nie wiele starszych od tego jednego dziecka. Matka rozdarta pomiędzy młotem a kowadłem, bo nie mogła zostawić dzieci samych bez opieki, a lekarka ironizowała sobie że wszystkiego. To jest dramat nie tylko dzieci, ale i rodziców, bo żadnej pomocy nie otrzymują. Dziecko leżało od urodzenia w szpitalach, wcześniej było w innym szpitalu, a jak trafiło do obecnego to przez 2 miesiące, a może i dluzej, żadnych badań niczego, poprostu zostawione samemu sobie leżało w szpitalu. Matka już chciała je wypisać na własne żądanie, bo i tak nic nie robili, tylko tyle że od niej zabrali. Z całą służba zdrowia to jest koszmar.
bDgNDiTX