Wypuszczony w listopadzie 2025 r. dramat "All’s Fair" autorstwa Ryana Murphy’ego miał być dla Kim Kardashian przepustką do świata poważnego aktorstwa. Rzeczywistość okazała się jednak wyjątkowo bolesna. Po premierze pierwszego sezonu na produkcję wylała się lawina krytyki – recenzenci bez ogródek określali dzieło mianem "najgorszego dramatu w historii", a w skrajnych opiniach padały nawet stwierdzenia o "zbrodni przeciwko telewizji".
WIDEOJessica Mercedes wspomina początki w branży i sypie głowę popiołem: "GADAŁAM DUŻO GŁUPOT. Teraz chcę wysyłać tylko dobrą energię" (WIDEO)
Sama Kim Kardashian, wcielająca się w bezwzględną prawniczkę od rozwodów, zebrała bezlitosne baty za brak warsztatu aktorskiego. Nie pomógł nawet fakt, że scenariusz i kreowana przez nią postać miały w założeniu wyraźnie nawiązywać do jej własnych, szeroko komentowanych w mediach doświadczeń z sal sądowych i głośnego rozstania.
Kim Kardashian w kremowym gorsecie promuje serial
Machina promocyjna drugiego sezonu "All's Fair" nie zamierza zwalniać tempa, a najnowszym przystankiem na trasie stał się Meksyk. Kim Kardashian zjawiła się na ściance, nie dając po sobie poznać, że jakakolwiek krytyka robi na niej wrażenie.
Kim zaprezentowała się w dopasowanej, kremowej sukni wykonanej z połyskującego, lateksowego tworzywa. Górę kreacji tworzył gorsetowy top z wyjątkowo głębokim, geometrycznym dekoltem sięgającym niemal talii. Dół sukni stanowiła długa, wielowarstwowa spódnica uszyta ze sztywnych frędzli. Całość uzupełniły jasne sandałki na potężnej platformie.