"Wiki Fiki Miki" o wybrykach Daniela: "DEMOLOWAŁ mój dom i szarpał się z telewizorem". Twierdzi, że złożyła zawiadomienie na policji

Venus
Viktoria Woroniewska złożyła zawiadomienie na MartyniukaViktoria Woroniewska złożyła zawiadomienie na Martyniuka
Źródło zdjęć: © KAPIF

Viktoria Woroniewska twierdzi, że po serii internetowych wpisów Daniela Martyniuka postanowiła złożyć zawiadomienie na policji. W rozmowie z "Faktem opisała sytuacje, w których 37-latek miał niszczyć jej dom na Podlasiu, awanturować się z ojczymem oraz bez zgody upubliczniać jej wizerunek i dane.

Klikaj, zanim wszyscy zaczną o tym mówić!

Gwiazdy, skandale i momenty, o których jutro będzie głośno.

Sprawdź plotki

Viktoria Woroniewska, znana obserwatorom Daniela Martyniuka i czytelnikom Pudelka jako "Wiki Fiki Miki", udzieliła wywiadu "Faktowi". W rozmowie z tabloidem przekazała, że choć nie łączył jej z synem "króla disco polo" formalny związek, wielokrotnie udzielała mu wsparcia.

Viktoria Woroniewska podjęła kroki prawne wobec Daniela Martyniuka

Tym razem – jak relacjonuje – zdecydowała się na kroki prawne po kolejnych publikacjach Daniela w sieci. Jak twierdzi Woroniewka, 17 października br. policja w Kartuzach przyjęła zawiadomienie dotyczące zamieszczenia wizerunku osoby wraz z jej danymi osobowymi bez zgody.

Nie chodzi mi o pieniądze. Przez długi czas nie chciałam podejmować żadnych kroków prawnych. Liczyłam, że uda się zakończyć tę sprawę spokojnie. Po ostatnich publikacjach i kolejnych pomówieniach uznałam jednak, że granica została przekroczona. Zależy mi przede wszystkim na bezpieczeństwie moim i mojej rodziny oraz na tym, by podobne sytuacje nie powtórzyły się w przyszłości - podkreśliła w rozmowie z "Faktem".


DLA CIEBIE
Dzień Kundelka z Pudelkiem. Vet Expert wspiera podopiecznych schroniska w Nowym Dworze Mazowieckim

Jednym z elementów konfliktu ma być film, który Martyniuk opublikował w internecie, sugerując, że Woroniewska prowadziła samochód bez uprawnień. Według niego nagranie miało trafić do niego od kobiety kilka miesięcy wcześniej. Woroniewska przyznała, że miała odebrane prawo jazdy, ale – jak podkreśla – nie w okresie, którego dotyczyły insynuacje.

Filmik, który zamieścił, sugerując, że siedzę za kierownicą z piwem i prowadzę samochód, został całkowicie wyrwany z kontekstu. To był samochód mojego znajomego, który w tamtym momencie stał zaparkowany. Byliśmy tam razem z kierowcą. Usiadłam za kierownicą dosłownie na chwilę – tłumaczyła.

Viktoria Woroniewska twierdzi, że Daniel Martyniuk zdemolował jej dom

W tym samym wywiadzie Woroniewska wspomina, że Martyniuk przez pewien czas pomieszkiwał w jej domu na Podlasiu, który udostępniła mu, gdy mówił, że nie ma gdzie mieszkać. Budynek – jak zaznacza – stał pusty, w środku lasu. Pewnego dnia, gdy w domu miała odbywać się impreza, pojechała sprawdzić, co się dzieje i została na noc.

Gdy zeszłam na dół, zobaczyłam, że Daniel ponownie demoluje dom i szarpie się z telewizorem. Zadzwoniłam po ojczyma. Kiedy przyjechał i próbował go uspokoić, Daniel zaczął się z nim szarpać. Po wielu godzinach awantury, przemocy i niszczenia mienia nie miałam już wyjścia. Wezwałam policję, która zabrała go do izby wytrzeźwień – relacjonowała dla "Faktu".

Kobieta przekonuje też, że Martyniuk – jej zdaniem – często może liczyć na osoby, które próbują go ratować, a później ma atakować tych, którzy przestają mu pomagać. Woroniewska twierdzi, że kiedy odmawiała wsparcia, miała być obiektem internetowych ataków: publikowania zdjęć, obrażania i pomawiania. Dodatkowo ocenia, że skala uzależnienia Martyniuka jest tak duża, iż skuteczna pomoc jest bardzo trudna. Jak mówi, wie również o tym, że przez pewien czas przebywał w ośrodku diagnostycznym, ale nie miało to być leczenie odwykowe – według jej relacji zakończyło się na diagnozie bez kontynuowania terapii.

Daniel Martyniuk
Daniel Martyniuk © KAPiF
Daniel Martyniuk
Daniel Martyniuk © KAPIF
Zenon Martyniuk zdradził, jakie relacje ma z synem Danielem
Daniel Martyniuk © KAPIF
Daniel Martyniuk zdradził relacje z ojcem
Daniel Martyniuk © KAPiF
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą