Kim Kardashian wypuściła kalendarz adwentowy za 700 ZŁOTYCH, a w środku... gumki i breloczki. "LUDZIE SERIO ZA TO PŁACĄ?"

Zulaz
Kim Kardashian wypuściła kalendarz adwentowyKim Kardashian wypuściła kalendarz adwentowy
Źródło zdjęć: © Getty Images, TikTok

Gdy tylko zbliża się grudzień, machina marketingowa rusza pełną parą, a fani stają się idealnym celem przedświątecznych "celebryto-naciągaczy". W tym roku poprzeczkę absurdu postanowiła zawiesić Kim Kardashian. Jej marka Skims wypuściła kalendarz adwentowy, którego cena zwala z nóg, a zawartość wywołuje śmiech przez łzy. Internauci przecierają oczy ze zdumienia.

Klikaj, zanim wszyscy zaczną o tym mówić!

Gwiazdy, skandale i momenty, o których jutro będzie głośno.

Sprawdź plotki

Gwiazdy światowego formatu udowadniały już wielokrotnie, że z odpowiednim logo potrafią wcisnąć odbiorcom dosłownie wszystko – od świeczek o zapachu intymnych części ciała po zwykłą wodę w designerskich butelkach. Listopad ledwo się zaczął, a internet zalała coroczna fala kalendarzy adwentowych. Otwieranie kolejnych okienek z kosmetykami, perfumami czy miniaturowymi luksusami stało się w sieci rytuałem i napędza wielomilionowy biznes.


DLA CIEBIE
Pół miliona głosów i plejada gwiazd. Tak wyglądał plebiscyt Znakomitości Roku DOZ.pl 2026

O ile jednak w przypadku gigantów pokroju Diora czy Prady klienci płacą krocie za faktycznie luksusowe flakony perfum i kosmetyki, o tyle pomysł Kim Kardashian na zmonetyzowanie magii świąt ociera się o czysty kabaret.

Zawartość kalendarza Skims. Za co Kim Kardashian liczy sobie 700 złotych?

Kim Kardashian uznała, że renoma jej bieliźnianej marki Skims wystarczy, by zażądać od wiernych fanek blisko 150 dolarów (czyli około 700 zł i to bez doliczania kosztów wysyłki) za zaledwie 12 okienek w kalendarzu adwentowym. Choć na oficjalnej stronie produkt opisano jako "tuzin powodów do świętowania" wypełniony "zabawnymi niespodziankami i codziennymi ulubieńcami", rzeczywistość okazała się wyjątkowo przaśna.

Po otwarciu tekturowych skrytek na kupujących czekają bowiem... garść gumek do włosów, kilka spinek, gniotek antystresowy (squishy) oraz parę plastikowych breloczków. Wydanie fortuny na asortyment "z osiedlowego kiosku" trudno nazwać luksusowym doświadczeniem.

Internauci kpią z kalendarza Kim Kardashian, ale nakład... i tak wyprzedany

W mediach społecznościowych zawrzało, a w komentarzach pod recenzjami zawartości pudełka natychmiast ruszyła lawina drwin. Obserwatorzy nie kryją zażenowania tak wygórowaną kwotą za garść losowych akcesoriów i bez ogródek podsumowują ofertę celebrytki.

To chyba żart; Za darmo bym nie chciała takiego rozczarowania; I ktoś to niestety kupi; Dosłownie to są najbardziej randomowe rzeczy, które widziałam; To jest przesada; Ludzie serio za to płacą?; Ktoś to faktycznie kupuje?; Zaraz wszystkie "influencerki" będą się nim jarać - czytamy.

Co jednak w tej historii najbardziej kuriozalne - na Kim zaklęcia krytyków najwyraźniej nie działają. Mimo powszechnej opinii, nakład gadżetu wyprzedał się, a chętni muszą zapisywać się na listę oczekujących.

Kalendarz adwentowy SKIMS
Kalendarz adwentowy SKIMS © TikTok
Kalendarz adwentowy SKIMS
Kalendarz adwentowy SKIMS © TikTok
Kalendarz adwentowy SKIMS
Kalendarz adwentowy SKIMS © TikTok
Kalendarz adwentowy SKIMS
Kalendarz adwentowy SKIMS © TikTok
Kim Kardashian
Kim Kardashian © Getty Images
Kim Kardashian
Kim Kardashian © Getty Images
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą