Kryzys zażegnany? Ekspresyjna Jessica Biel z GŁĘBOKIM DEKOLTEM i Justin Timberlake meldują się na imprezie w Nowym Jorku (ZDJĘCIA)
Po serii głośnych afer mało kto wierzył, że ten związek da się jeszcze uratować. Tymczasem Jessica Biel i Justin Timberlake niespodziewanie zrobili zamieszanie pod jednym z nowojorskich lokali. Widać, że między nimi jest już lepiej?
Kryzys zażegnany? Ekspresyjna Jessica Biel z GŁĘBOKIM DEKOLTEM i Justin Timberlake meldują się na imprezie w Nowym Jorku (ZDJĘCIA)
Choć w Hollywood niewiele jest związków z tak długim stażem, relacja Jessiki Biel i Justina Timberlake’a od dawna przypomina jazdę kolejką górską. Para poznała się w 2007 roku na jednej z branżowych imprez, a pięć lat później stanęła na ślubnym kobiercu podczas bajkowej ceremonii we Włoszech. Doczekali się dwójki synów - Silasa i Phineasa - jednak ich sielanka regularnie była wystawiana na ciężkie próby. Media na całym świecie huczały o kryzysach: od głośnych zdjęć z planu filmowego w Nowym Orleanie, na których 45-latek wymieniał czułości z koleżanką z obsady, przez niewygodne wspomnienia Britney Spears w jej autobiografii, aż po niedawne kłopoty piosenkarza z prawem i jazdę pod wpływem alkoholu. Kolorowa prasa co chwilę wieszczyła rychły rozwód, a informatorzy z otoczenia pary donosili o "terapii ostatniej szansy". Czyżby jednak najgorsze sztormy mieli już za sobą?
Wszystko wskazuje na to, że małżonkowie postanowili uciąć wszelkie spekulacje o cichych dniach i zaprezentować zjednoczony front. W poniedziałkowy wieczór fotoreporterzy przyłapali ich w Nowym Jorku, gdy wspólnie zmierzali do kultowego lokalu Rainbow Room na afterparty po premierze filmu "Matchbox". Uwagę natychmiast skradła roześmiana Jessica, która postawiła na wyjątkowo drapieżny look. Aktorka wskoczyła w oversize’ową, czarną marynarkę z odważnym, sięgającym niemal pępka dekoltem, do której dobrała całkowicie prześwitujące, powłóczyste spodnie z białym lampasem, eksponujące nogi. 44-latka nie szczędziła paparazzi ekspresyjnych min - na przemian wybuchała śmiechem i z przejęciem gawędziła z otoczeniem.
Zaraz za emanującą energią żoną kroczył nieco bardziej powściągliwy Justin. Gwiazdor popu próbował chyba zbalansować ekstrawagancję ukochanej: wybrał zamszową kurtkę w odcieniu butelkowej zieleni i luźne czarne spodnie. Nie zapomniał też o ulubionym atrybucie hollywoodzkich celebrytów, czyli ciemnych okularach przeciwsłonecznych noszonych w środku nocy. Mimo eskorty ochroniarzy i asystentów Timberlake czujnie asekurował małżonkę, rzucając w stronę obiektywów tajemnicze spojrzenia.
Zobaczcie. Widać, że u nich już lepiej?