Książulo zjadł NAJDROŻSZĄ pizzę na ŚWIECIE i znalazł w niej...WŁOS. "Czarny, długi"
Książulo ruszył w podróż do Stanów Zjednoczonych, co nie mogło się obyć bez kulinarnych przygód. Wybrał się do lokalu, w którym spróbował pizzy pokrytej 24-karatowym złotem. Było warto?
Książulo już od kilku lat rozwija karierę jednego z najpopularniejszych youtuberów w Polsce. W mediach społecznościowych zasłynął dzięki testom kebabów oraz fast foodów. Z czasem na jego kanale zaczęły pojawiać się treści również z bardziej wystawnych lokali, a widzowie pokochali influencera za jego szczerość oraz swojski klimat.
Książulo podróżuje po całej Polsce, gdzie odwiedza różne restauracje. Tym razem zafundował sobie wycieczkę do Stanów Zjednoczonych, gdzie nie mógł sobie odmówić spróbowania ciekawych potraw. Wybrał się do lokalu oferującego pizzę za 2 tys. dolarów.
Lara Gessler o Książulo i jego krytyce dań Magdy Gessler. Lara stanęła w obronie mamy?
Książulo ostro o pizzy za 7 tys. zł
Książulo na Instagramie zrelacjonował swoją wizytę w jednym z nowojorskich lokali, w którym ceny potrafią zaskoczyć. Influencer zapłacił za deser lodowy 3600 zł, mleczny shake 300 zł, a wisienką na torcie była pizza pokryta 24-karatowym złotem za ponad 7 tys. zł.
To jest najdroższa pizza na świecie. Kosztuje około 7000 zł, ponad 2000 dolarów i czuję się jak idiota, że ją kupiłem. Musiałem dzwonić, musiałem pisać mailem. Wysłali mi umowę, którą musiałem podpisać, żeby zjeść tą pizzę. Musiałem wysłać im zdjęcie paszportu, dziwne to jest. Musiałem podać im dane karty. Wszystko zrobiłem - relacjonował Książulo.
Pizza została wypieczona na ciemnym cieście. Znalazły się na niej m.in. ser pleśniowy, jadalne złoto, paszteciki z wątróbki oraz kawior.
Ponad 7000 zł. To jest bardzo dużo i uważam, że źle robię w ogóle kupując coś takiego i wydając pieniądze na coś takiego. Robię to dla contentu po prostu. No nikt w Polsce jeszcze jej nie nagrał, chyba. Tak mi się wydaje. Ściągam foie gras, jestem anty-foie gras. Ser na tej pizzy, z tego co widzieliśmy, to jest jakaś pleśniówka, ale też oprócz niego jest jakiś dziwny ser z Anglii.
Samo danie nie wypadło najlepiej. Zdaniem Książula, było czuć głównie ser pleśniowy, a ciasto pozostawiało wiele do życzenia.
Wiecie, co tu czuć tylko, przynajmniej jeśli chodzi o mnie? Mimo że jest tu tak dużo tego kawioru, to w ogóle nie czuję smaku ryby, w ogóle. Wszystko zdominował ten pleśniowy ser. Czuć, jakbym po prostu wgryzał się w takiego pleśniaka. Trochę się czuję, jakbym jadł pizzę z bardzo dużą ilością gorgonzoli i nie czuję w ogóle smaku kawioru. Powiem tak, jestem już na drugim gryzie z kawiorem, to teraz już czuję ten kawior, czuję posmak ryby, czuję bardzo słony smak. No i tyle. 7200 poszło. Ciasto? Nie wiem, czy to przez to, że dodali tutaj tego atramentu - jest takie suche, tak się to gryzie jakoś długo. Nie jest to najlepsze ciasto, jakie jadłem w pizzy, a ta pizza kosztuje 7000 złotych.
Na domiar złego, na pizzy znalazł się włos.
No za dwa koła dolarów? Patrzy się na nas trzech kelnerów właśnie i pizzaman. Widzisz tego włosa? Czarny, długi włos. Bartek, tu się jeszcze nie zapuszczał, to chyba nie jego - zażartował.
Chcielibyście spróbować takiej pizzy?