Fanki Dawida Kwiatkowskiego potrafią sparaliżować pracę całego centrum handlowego. Okazuje się, że są gotowe na jeszcze więcej. W rozmowie z nami piosenkarz pochwalił się niedawną historią. Jedna z jego wielbicielek ukryła się w... jego przyczepie i przejechała tak kilkadziesiąt kilometrów.
Kwiatkowski: "Fanka ukryła się w naszej przyczepie!"
"Wyskoczyła w hotelu. Bałem się o jej bezpieczeństwo. Nie była pełnoletnia."