Maciej Zakościelny rozkochał w sobie koleżankę z branży, hollywoodzką sławę i taneczną partnerkę. Oto wszystkie jego związki (ZDJĘCIA)
Maciej Zakościelny już 20 lat temu planował stanąć na ślubnym kobiercu. Od czasu rozstania z pierwszą narzeczoną nigdy już nie ofiarował pierścionka zaręczynowego. Pamiętacie wszystkie kobiety jego życia?
Maciej Zakościelny już na początku kariery doczekał się miana amanta polskiego kina, do którego wzdychały miliony widzek. W czasie swojej największej popularności funkcjonował w mediach z etykietką "polskiego Brada Pitta". Wydawać by się mogło, że takie docenienie jego urody i tężyzny fizycznej łechtało ego aktora. Tymczasem łatka, którą przyklejono mu na lata, przez długi czas ograniczała jego występy do udziału jedynie w komediach romantycznych. Notowań u twórców filmowych z pewnością nie poprawiało też częste kojarzenie go ze znanymi koleżankami z planów zdjęciowych, m.in. Magdaleną Schejbal i Weroniką Rosati. Co ciekawe, jeszcze do niedawna sugerowano mu romans z Julią Wieniawą, lecz ich imprezowe wypady, powroty jedną taksówką i udział mężczyzny w jej sensualnym teledysku wynikały jedynie (lub aż) z łączącej ich przyjaźni.
Wymyślony na potrzeby wypełniania tabloidowych nagłówków związek z ekranową partnerką z serialu "Kryminalni" działał jak płachta na byka na pierwszą narzeczoną Zakościelnego. Niewielu pamięta, że blisko 20 lat temu aktor brylował na salonach u boku Katarzyny Grabowskiej, z którą mieli sobie ślubować miłość, wierność i uczciwość małżeńską. Nie było im jednak dane usłyszeć weselne dzwony...
Dopiero rok później Maciej Zakościelny zaczął funkcjonować medialnie jako partner zdobywającej wówczas popularność na naszym rodzimym rynku Izabelli Miko. Następnie w orbicie jego miłosnych zainteresowań pojawiły się gwiazdy wybiegów, w tym jedna z sukcesami zagranicznymi, aż wreszcie serce mężczyzny na zdecydowanie dłużej zdobyła fotomodelka Paulina Wyka.
To właśnie z nią kończący dziś 46 lat gwiazdor zbudował najdłuższą jak dotąd relację uczuciową. Kto wie? Może uda mu się ustanowić nowy rekord dzięki Sarze Janickiej, z którą połączyła go miłość nie tylko do tańca? Co prawda ani on, ani jego obecna wybranka serca oficjalnie nie zaktualizowali jeszcze statusu związku, lecz ich uwiecznione na zdjęciach czułości i spędzanie mnóstwa czasu poza parkietem mówią same za siebie.
Przy okazji prezentacji miłosnej osi czasu solenizanta przesyłamy mu życzenia odwzajemnionej miłości i takiego uśmiechu, jaki nigdy nie schodził z jego twarzy u boku urodziwych pań. Przypomnijmy je sobie.
Aktor gonił za przestępcami z pistoletem jako podkomisarz Marek Brodecki, a równocześnie układał sobie życie u boku młodszej o dwa lata modelki. To właśnie jego olbrzymia wówczas popularność oraz związana z nią nieograniczona miłość wielbicielek stawały się źródłem ich konfliktów. Katarzyna miała wymuszać na nim zmiany planów zawodowych, przez co dziennikarze show-biznesowi prześmiewczo nazywali go pantoflarzem. Niedługo po premierze filmu "Tylko mnie kochaj", na której Zakościelny po raz pierwszy pojawił się publicznie z narzeczoną, doszło do ich rozstania.
Już od jakiegoś czasu nie układało się między nimi. Kasia ciężko to znosiła, ale nie zniechęcała się. Wierzyła, że wszystko jest w stanie wytrzymać i że z tym też sobie poradzi - relacjonował "Fakt" w 2006 r.
To była para jak z obrazka. Piękni, utalentowani i zakochani w sobie do szaleństwa - Maciej Zakościelny i Izabella Miko nie schodzili z pierwszych stron gazet. W pierwszych miesiącach związku musieli znosić długie rozłąki wynikające z zobowiązań aktorki w Stanach Zjednoczonych. Kiedy jednak urodziwa blondynka powróciła do kraju na czas realizacji filmu "Kochaj i tańcz" i zamieszkała u swego ukochanego, miała szczere nadzieje, że zatrzyma ją przy sobie, a z czasem poprosi o rękę. Tak się jednak nie stało. Według doniesień mediów, Iza na kilka miesięcy wprowadziła się do mamy, aż w końcu kupiła bilet w jedną stronę za ocean. Pomimo takiego obrotu spraw nigdy nie żywiła urazy do swojego znanego eksa. Wręcz przeciwnie, po 15 latach zapozowali nawet do wspólnego zdjęcia.
Każdy związek, jaki miałam, tak samo jak związek z Maćkiem, był przepiękny, a to, że nam nie wyszło - tak jest, to jest życie. To był piękny czas, myśmy sobie dużo dali - deklarowała wiele lat później w programie "Demakijaż".
O tej relacji mogą pamiętać już chyba tylko plotkarscy weterani. Po rozstaniu z Miko aktor ponownie zaczął oglądać się za modelkami. Jego uwagę zwróciła kaliszanka Diana Tadjuideen-Pakulska, która w 2009 r. wystartowała w konkursie Miss Polski. Kobieta niestrudzenie towarzyszyła mu na rozmaitych imprezach branżowych. Jej częsta obecność na ściankach bywała odbierana jako próba wylansowania się na znanym nazwisku partnera. Nie wiadomo, czy właśnie to było powodem rozstania, lecz faktem jest, że po dwóch latach ich relacja przeszła do historii.
Filmowy i telewizyjny gwiazdor nie leczył zbyt długo złamanego serca. Już w 2013 r. na jego życiowej drodze pojawiła się Caity Lotz, prawdziwa kobieta-orkiestra, która i zagrała w "Mad Menie", i spełniała się jako kaskaderka, i podbijała wybiegi, i nawet tańczyła w teledyskach takich gwiazd, jak Lady Gaga, Selena Gomez czy David Guetta. Hollywoodzka piękność, w odróżnieniu od jego poprzedniej dziewczyny, nigdy nie stanęła z nim na czerwonym dywanie, a wspólnymi kadrami dzielili się jedynie na raczkującym wówczas Instagramie. Ich relacja nie przetrwała nawet roku.
Wydawać by się mogło, że to będzie ta jedyna. Fotomodelka Paulina Wyka aż przez dziewięć lat była towarzyszką życia Macieja. Niewątpliwie najmocniej zbliżyło ich wychowywanie synów - prawie 10-letniego już Borysa i młodszego o dwa lata Aleksa. Wiadomość o zakończeniu ich związku, która pojawiła się na początku 2024 r., wstrząsnęła światem rodzimego show-biznesu. Byli partnerzy nigdy nie odnosili się krytycznie w stosunku do siebie, a sam zainteresowany dość lakonicznie skomentował przewrót w życiu osobistym.
To bardzo boli. Ale nie było wyjścia. (...) Myślę, że przy kolejnym etapie rozwojowym dzieci, kolejnych problemach zawsze będzie się to odbijało. Ta decyzja będzie się odbijała na ich zachowaniu i zawsze będę do tego wracał. Ale nie było wyjścia, naprawdę - wyjaśnił podczas udziału w podcaście "WojewódzkiKędzierski".
O miłosnych właściwościach "Tańca z Gwiazdami" można by pisać i pisać, lecz przykład Zakościelnego i Sary Janickiej, finalistów 28. edycji show, pokazuje, że godziny spędzane na sali prób potrafią mocno zbliżyć do siebie. Podczas trwania programu wydawało się niemożliwe, że choreografka tworząca wówczas związek małżeński ulegnie fascynacji swojemu podopiecznemu. On sam kategorycznie zaprzeczał spekulacjom o romansie. Mało tego, w ostatnim odcinku skierował słowa do męża Sary, dziękując mu za "wypożyczenie" żony. To już jednak zamierzchła przeszłość. Od tego momentu tancerka zdążyła już się rozwieść. Mało tego, w ostatnich tygodniach spędziła mnóstwo czasu z poznanym półtora roku temu aktorem. Wygląda na to, że nadal trenują podszytą namiętnością rumbę, tym razem już jednak na stopie prywatnej.