Magda Mołek o życiu po rozwodzie. "Tyle przeszłam, że starczyłoby do 70-tki. Zbyt długo budziłam się z poczuciem, że nie dam rady"
Magda Mołek gościła w cyklu "Powiększenie" Hanny Lis dla ELLE Polska. W pewnym momencie dziennikarka zahaczyła o temat prywatności, a konkretnie życia po rozwodzie. Jak przyznaje, wcale nie było jej łatwo.
Magda Mołek nigdy nie należała do osób, które przesadnie dzielą się prywatnością z mediami. Na co dzień dziennikarka prowadzi autorski program na YouTubie "W moim stylu", w którym to ona przepytuje zaproszonych gości. Tym razem role się odwróciły i zasiadła na miejscu gościa.
Magda Mołek o rzeczywistości po rozwodzie
Dziennikarka rzadko opowiada o tym, co słychać u niej prywatnie, ale zdarzały się oczywiście odstępstwa od tej reguły. W 2024 roku Mołek poinformowała, że jej wieloletni związek z Maciejem Taborowskim to już przeszłość, jednak nie chciała szerzej komentować sprawy. Rąbka tajemnicy uchyliła dopiero w wywiadzie z Hanną Lis w ramach jej cyklu "Powiększenie" dla ELLE Polska.
Magda Mołek o DD TVN, Kindze Rusin i TV Republika. "Bardzo często milczenie jest złotem"
Jednym z poruszonych wątków była kwestia przemijania i tego, jak zmienia się spojrzenie na życie wraz z upływającym czasem. Lis dumała nad tym, czy świadomość, że sporo już za nami, wpływa na nasze podejście do kwestii codzienności i czerpania z życia garściami. Tu nagle Magda stwierdziła:
Wiesz, kochana, ja przez ostatnie lata tyle przeszłam, że starczyłoby do siedemdziesiątki.
Jednocześnie wyjaśniła, że zbyt długo wątpiła we własne możliwości i wielokrotnie toczyła sama ze sobą wewnętrzną walkę.
Dziś budzę się z decyzją, jaki potrzebuję mieć nastrój. Zbyt długo budziłam się z takim poczuciem, że nie dam rady. (...) Nie mam wpływu na tyle rzeczy. Tyle lat próbowałam tyle rzeczy kontrolować. Tyle lat próbowałam się boksować. Tyle lat próbowałam udowadniać, choć nie widzieliście tego, ale ja miałam swoje tam wewnętrzne batalie.
Dziś już ma świadomość, że trudności i tak przyjdą, bo tego nie unikniemy, więc najważniejsze jest to, jak do nich podejdziemy.
I tak życie ci przyniesie trudności, i tak ci przyniesie kłopoty, wyzwania, no nazwij to jak chcesz. Więc twój stosunek do tego jest ważny
Słuszne podejście?