Maja Hyży KAJA SIĘ po niebezpiecznej jeździe z dziećmi, psem na kolanach i maseczką na twarzy: "Nie powinnam"

Maja Hyży wywołała burzę po nagraniu z podróży, na którym prowadziła samochód z telefonem w ręku i psem na kolanach. Sprawę skomentowała ekspertka ds. bezpieczeństwa ruchu drogowego, a wokalistka po krytyce internautów opublikowała przeprosiny.

Maja Hyży kaja się po niebezpiecznej jeździeMaja Hyży kaja się po niebezpiecznej jeździe
Źródło zdjęć: © Instagram, KAPIF
Merlot

Klikaj, zanim wszyscy zaczną o tym mówić!

Gwiazdy, skandale i momenty, o których jutro będzie głośno.

Sprawdź plotki

Do sytuacji doszło 5 sierpnia, kiedy Maja Hyży relacjonowała swoim obserwatorom wyjazd na wakacje. Uwagę internautów szybko zwróciło jej zachowanie podczas jazdy. Na nagraniu było widać, że wokalistka prowadzi samochód, jednocześnie trzymając telefon, a na jej kolanach znajdował się pies. W aucie podróżowała także czwórka jej dzieci.

Film trafił między innymi na profil "Stop Cham" na platformie X, który zajmuje się nagłaśnianiem niebezpiecznych i niezgodnych z przepisami zachowań kierowców. Nagranie szybko zaczęło rozprzestrzeniać się w sieci, wywołując wiele krytycznych komentarzy.


WIDEO
Maja Hyży dosadnie o wpisach Agnieszki Hyży. "Jestem ODCIĘTA" (WIDEO)


Ekspertka jest oburzona zachowaniem Mai Hyży

Zachowanie artystki wzbudziło reakcje nie tylko wśród internautów, ale również specjalistów zajmujących się bezpieczeństwem na drogach. W rozmowie z serwisem Plotek psycholożka transportu Magdalena Wit-Wesołowska zwróciła uwagę na zagrożenia związane z korzystaniem z telefonu podczas prowadzenia pojazdu.

Nagrywanie relacji czy korzystanie z telefonu podczas prowadzenia samochodu to nie tylko kwestia złamania przepisów, ale przede wszystkim poważnego obciążenia procesów uwagi. (...) Ryzyko udziału w zdarzeniu drogowym wzrasta nawet 12,2-krotnie podczas wybierania numeru telefonu i 6,1-krotnie podczas pisania wiadomości. Szacuje się również, że rozproszenie uwagi odpowiada za 10 do 30 proc. wszystkich wypadków drogowych - mówiła.

Maja Hyży kaja się po niebezpiecznej jeździe


Po fali krytyki Maja Hyży zdecydowała się odnieść do sprawy. 6 sierpnia na jej profilu na InstaStories pojawiło się oświadczenie, w którym wokalistka przyznała, że publikacja nagrania była błędem.

Wczoraj nagrałam i opublikowałam relację, której nigdy nie powinnam była nagrywać. To był błąd z mojej strony i biorę za niego pełną odpowiedzialność. Usunęłam ten materiał i wyciągnęłam z tej sytuacji wnioski. Dziękuję wszystkim, którzy zwrócili mi na to uwagę - przekazała za sprawą mediów społecznościowych.

Myślicie, że zapamięta?

Maja Hyży
Maja Hyży © Instagram
Maja Hyży
Maja Hyży © Instagram
Maja Hyży
Maja Hyży © Instagram
Maja Hyży
Maja Hyży © Instagram
Maja Hyży
Maja Hyży © KAPiF
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą