Maja Hyży KAJA SIĘ po niebezpiecznej jeździe z dziećmi, psem na kolanach i maseczką na twarzy: "Nie powinnam"

Merlot
Maja Hyży kaja się po niebezpiecznej jeździeMaja Hyży kaja się po niebezpiecznej jeździe
Źródło zdjęć: © Instagram, KAPIF

Maja Hyży wywołała burzę po nagraniu z podróży, na którym prowadziła samochód z telefonem w ręku i psem na kolanach. Sprawę skomentowała ekspertka ds. bezpieczeństwa ruchu drogowego, a wokalistka po krytyce internautów opublikowała przeprosiny.

Klikaj, zanim wszyscy zaczną o tym mówić!

Gwiazdy, skandale i momenty, o których jutro będzie głośno.

Sprawdź plotki

Do sytuacji doszło 5 sierpnia, kiedy Maja Hyży relacjonowała swoim obserwatorom wyjazd na wakacje. Uwagę internautów szybko zwróciło jej zachowanie podczas jazdy. Na nagraniu było widać, że wokalistka prowadzi samochód, jednocześnie trzymając telefon, a na jej kolanach znajdował się pies. W aucie podróżowała także czwórka jej dzieci.

Film trafił między innymi na profil "Stop Cham" na platformie X, który zajmuje się nagłaśnianiem niebezpiecznych i niezgodnych z przepisami zachowań kierowców. Nagranie szybko zaczęło rozprzestrzeniać się w sieci, wywołując wiele krytycznych komentarzy.


DLA CIEBIE
Pół miliona głosów i plejada gwiazd. Tak wyglądał plebiscyt Znakomitości Roku DOZ.pl 2026

Ekspertka jest oburzona zachowaniem Mai Hyży

Zachowanie artystki wzbudziło reakcje nie tylko wśród internautów, ale również specjalistów zajmujących się bezpieczeństwem na drogach. W rozmowie z serwisem Plotek psycholożka transportu Magdalena Wit-Wesołowska zwróciła uwagę na zagrożenia związane z korzystaniem z telefonu podczas prowadzenia pojazdu.

Nagrywanie relacji czy korzystanie z telefonu podczas prowadzenia samochodu to nie tylko kwestia złamania przepisów, ale przede wszystkim poważnego obciążenia procesów uwagi. (...) Ryzyko udziału w zdarzeniu drogowym wzrasta nawet 12,2-krotnie podczas wybierania numeru telefonu i 6,1-krotnie podczas pisania wiadomości. Szacuje się również, że rozproszenie uwagi odpowiada za 10 do 30 proc. wszystkich wypadków drogowych - mówiła.

Maja Hyży kaja się po niebezpiecznej jeździe


Po fali krytyki Maja Hyży zdecydowała się odnieść do sprawy. 6 sierpnia na jej profilu na InstaStories pojawiło się oświadczenie, w którym wokalistka przyznała, że publikacja nagrania była błędem.

Wczoraj nagrałam i opublikowałam relację, której nigdy nie powinnam była nagrywać. To był błąd z mojej strony i biorę za niego pełną odpowiedzialność. Usunęłam ten materiał i wyciągnęłam z tej sytuacji wnioski. Dziękuję wszystkim, którzy zwrócili mi na to uwagę - przekazała za sprawą mediów społecznościowych.

Myślicie, że zapamięta?

Maja Hyży
Maja Hyży © Instagram
Maja Hyży
Maja Hyży © Instagram
Maja Hyży
Maja Hyży © Instagram
Maja Hyży
Maja Hyży © Instagram
Maja Hyży
Maja Hyży © KAPiF
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą