Marcelina Zawadzka w tygrysim bikini rozprawia o laktacji. "Karmiłam 18 miesięcy. NIE UMIAŁAM PRZESTAĆ" (FOTO)

Marcelina Zawadzka postanowiła zorganizować dla fanów szczere Q&A, w którym bez owijania w bawełnę podsumowała półtora roku karmienia piersią. Celebrytka wspomniała o nocnych katuszach, a także opisała bolesne emocje, jakie towarzyszyły jej przy odstawianiu synka od piersi.

Marcelina Zawadzka szczerze o zakończeniu karmienia piersiąMarcelina Zawadzka szczerze o zakończeniu karmienia piersią
Źródło zdjęć: © Instagram
Witek

Klikaj, zanim wszyscy zaczną o tym mówić!

Gwiazdy, skandale i momenty, o których jutro będzie głośno.

Sprawdź plotki

Marcelina Zawadzka od lat doskonale wie, jak utrzymać się na fali w rodzimym show-biznesie. Po zdobyciu korony Miss Polonia z powodzeniem zamieniła wybiegi na studia telewizyjne, wyrastając na jedną z najbardziej rozpoznawalnych prezenterek. Od formatów śniadaniowych po prowadzenie polsatowskiej "Farmy" czy prestiżowych koncertów - gwiazda udowadnia, że kamery po prostu ją kochają. Równie intensywnie bywa w jej życiu prywatnym, którym chętnie, choć z wyczuciem, dzieli się z milionową społecznością na Instagramie. U boku niemieckiego przedsiębiorcy Maxa Gloecknera odnalazła upragnioną stabilizację, a ukoronowaniem ich relacji były narodziny syna Leonidasa. Dziś to właśnie rola mamy jest dla 37-latki absolutnym priorytetem, co jednak nie oznacza, że macierzyństwo w jej wydaniu przypomina wyłącznie lukrowaną reklamę z katalogu.


WIDEO
Syn Marceliny Zawadzkiej będzie od małego uczony TRZECH JĘZYKÓW: "Mam nadzieję, że da radę"

Marcelina Zawadzka o zaprzestaniu karmienia piersią

Podczas ostatniego Q&A, które 37-latka zorganizowała na Instastories, jedna z internautek zapytała wprost: "Karmisz jeszcze piersią? Jeśli nie, kiedy przestałaś?". W odpowiedzi Marcelina opublikowała selfie w lustrze w skąpym, tygrysim bikini, na którym trzyma w dłoni pojemnik na mleko. Do zdjęcia dołączyła szczery bilans ostatnich miesięcy.

Nie, już nie karmię. Karmiłam 18 miesięcy. Przepiękny czas mojego życia... Nie umiałam przestać. Co prawda nie przesypiałam nocy (ani jednej przez ten czas). Ciężko mi było ze zmianami, nie chciałam przestać karmić, ale też byłam wykończona i wyczerpana... - wyznała bez owijania w bawełnę.

Zwróciła też uwagę na zaskakującą reakcję otoczenia i działanie kobiecej biologii.

Co prawda w tym czasie miałam jakieś takie naturalne glow, że każdy mi mówił, jak dobrze wyglądam, marki chciały współpracować, bo mam glow, a ja czułam się jak zombie, ale jakoś to hormony umieją w te ciąże... Natura nas niesamowicie stworzyła! Faceci, powinniście nas nosić na rękach cały czas - dodała żartobliwie.

Marcelina Zawadzka gorzko o zakończeniu karmienia piersią

Następnie opublikowała wideo, na którym tuli synka, odsłaniając jeszcze trudniejszą stronę rozstania z laktacją. Celebrytka zdobyła się na wyznanie o załamaniu nastroju i bezradności wobec szalejących hormonów.

Powiem Wam, że fatalnie znoszę zaprzestanie karmienia. Może nie widać tego po moim Instagramie, bo po co miałabym to mówić i wrzucać jakieś płaczliwe relacje. Ale szczerze - całkowicie mnie to rozwaliło i nie wiem, co się dzieje. Dawno tak nie płakałam. Dużo się dzieje i widzę, że zmiany mi nie służą. Leo znosi to lepiej niż ja - napisała poruszona.

Jak dodała, rozsądek przegrywa w tej sytuacji z falą emocji:

Może to zabrzmi niewiarygodnie, ale czuję się jak na początku naszej drogi z karmieniem. Głową wiem, że wszystko jest ok, ale do oczu same napływają łzy i chyba nie ma na to logicznego wytłumaczenia. Czuję, że kryje się pod tym dużo emocji, ale nie mam nawet siły rozwiązywać tej łamigłówki. Pozdrawiam wszystkie mamy! Ta rola to niezły rollercoaster.

Mimo trudnego pożegnania z karmieniem, Marcelina nie ukrywa, że był to dla niej wyjątkowy etap bliskości. Na zdjęciu z domowego zacisza, na którym mały Leo leży wtulony w jej klatkę piersiową, skwitowała to z humorem.

Lubiłam karmić na maksa. Ale co się wyczyniało, to tylko ja wiem i moje [tutaj załączyła emotikony dwóch awokado - przyp. red.] - czytamy.

Marcelina Zawadzka wspomina łączenie pracy z karmieniem piersią

Prawdziwym wyzwaniem logistycznym okazał się jednak powrót do pracy na wizji. Celebrytka pokazała archiwalną fotografię zza kulis Festiwalu Weselnych Przebojów w Mrągowie, gdzie w efektownej białej kreacji pozowała u boku Rafała Maseraka. Okazuje się, że za kulisami widowiska trwała bezwzględna walka z czasem:

Tu pamiętam, jak poprowadziłam Festiwal w Mrągowie (byłam "żoną";) Staszka Bułecki i karmiłam (dodam tylko, że Leo nie pił z butelki i nie miał smoczka). I wszystko się udało, wygibasy tego świata wyczyniałam, aby to wszystko zgrać, ale się udało i satysfakcja z powrotu na scenę i karmienia była ogromna - podsumowała z dumą.

Doceniacie jej szczerość?

Pudelek Pink Party © Pudelek
Marcelina Zawadzka o karmieniu piersią
Marcelina Zawadzka o karmieniu piersią © Instagram
Marcelina Zawadzka o karmieniu piersią
Marcelina Zawadzka o karmieniu piersią © Instagram
Marcelina Zawadzka o karmieniu piersią
Marcelina Zawadzka o karmieniu piersią © Instagram
Marcelina Zawadzka o karmieniu piersią
Marcelina Zawadzka o karmieniu piersią © Instagram
Marcelina Zawadzka z synem
Marcelina Zawadzka z synem © Instagram
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą