Margaret: "W kuchni to robię tylko herbatę, a jem w restauracjach"

"Moją miłość do hamburgerów dobrze maskuję ubraniami. Nie uprawiam sportów jakoś wybitnie."

Jeszcze niedawno Margaret wspominała czasy, kiedy była tak biedna, że kawę brała "na kreskę". Od kilku lat jednak nie może narzekać na brak pieniędzy. Polubiła więc chwalenie się luksusowym życiem. W najnowszym wywiadzie przyznała, że jada tylko w restauracjach.

Największa słabość kulinarna to mięso. Przede wszystkim steki. W kuchni robię tylko herbatę, a jem w restauracjach. Udaje mi się maskować to, czego nie chcielibyście zobaczyć, a co wynika z hamburgerów. Nie uprawiam sportów jakoś wybitnie. Tańczę trochę, ale bez przesady.

Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz

Źródło: Agencja TVN/x-news

Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą