Maria Niklińska: "Każdy mój teledysk to mini forma artystyczna. TO JEST SZTUKA"

Gwiazda "Klanu" do tej pory w wideoklipach całowała się z zakonnicą i rozbierała przed kamerą. To nadal sztuka?

Dziś o godzinie 18:00 kolejny odcinek Pudelek Show. Małgorzata Tomaszewska przedstawi Wam najpikantniejsze i najnowsze szczegóły z życia polskich gwiazd i celebrytów. Gościem dzisiejszego odcinka będzie Maria Niklińska. Aktorka znana jest przede wszystkim z telenoweli Klan oraz małej roli w serialu Na Wspólnej. Od jakiegoś czasu Niklińska intensywnie promuje się jako piosenkarka. Jej debiutancką płytę Maria promował teledysk do piosenki Ile jeszcze, w którym przebrała się za zakonnicę i całowała się z kobietą. W wideoklipie do Coming Home zrzucała z siebie kolejne warstwy ubrania i półnaga flirtowała z kamerą.

W rozmowie z Małgorzatą Tomaszewską zapewniała, że każdy teledysk traktuje jako "mini formę artystyczną". Dodała, że jej teledyski zawsze są kreacją i nigdy nie przekładają się na jej życie prywatne:

Każdy mój teledysk jest absolutnie kreacja. Teledysk to mini forma artystyczna, to jest sztuka. Nie przekładajmy tego 100% na życie. To jest aktor, który ze mną zagrał te rolę. To była inna interpretacja. Cieszę się, że została odebrana naturalnie.

Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą