Niedzielny odcinek "Tańca z Gwiazdami" dostarczył widzom ogromu emocji. Chociaż za stołem jurorskim zasiadła sama Maryla Rodowicz, nie dla wszystkich był to wieczór pełen zachwytów. Z decyzją widzów oraz jurorów z programem musieli pożegnać się Matteo Brunetti i Izabela Skierska. Dla charyzmatycznego kucharza był to cios, bowiem ten nie ukrywał, że miał nadzieję zajść w tanecznym show znacznie dalej.
Matteo Brunetti przerwał milczenie po odpadnięciu z "Tańca z Gwiazdami"
Kolejnego dnia po emisji odcinka Matteo Brunetti udostępnił na Instagramie obszerny, kilkuslajdowy wpis, w którym w niezwykle szczery sposób podsumował swój udział w tanecznym programie. Kucharz zaczął swój wpis bez zbędnego owijania w bawełnę, stawiając na całkowitą szczerość wobec swoich obserwatorów.
Jest mi smutno. Po prostu. Bo jestem człowiekiem, czuję emocje i nie mam potrzeby ich ukrywać. Jest mi smutno, bo czuję, że to wszystko skończyło się za szybko. Bardzo w siebie wierzyłem. Wierzyłem w pracę, którą każdego dnia wkładaliśmy z Izabelą w treningi, i naprawdę chciałem pokazać Wam jeszcze trochę więcej Matteo. Nie tylko tego od gotowania. Nie tylko Włocha – napisał ze smutkiem.
WIDEOTak to wygląda od kulis. Maryla Rodowicz zaśpiewała na otwarciu "Tańca z Gwiazdami". Udany występ? (WIDEO)
Brunetti zaznaczył, iż zależało mu na pokazaniu pełniejszego obrazu swojej osobowości – człowieka wrażliwego, ambitnego, a czasem upartego. Choć w kucharzu nie ma złości na sam werdykt, nie ukrywa gorzkiego rozczarowania. Udział w programie kosztował go mnóstwo energii oraz zdrowia. Wymagające treningi odcisnęły piętno również na jego sylwetce.
Nie jestem zły na wynik. Złość jest emocją mi akurat bardzo daleką. Jest we mnie raczej rozczarowanie, że nie udało mi się dojść dalej (...). Setki godzin na sali. Sześć kilogramów mniej. Praktycznie codziennie po dziesięciu kilometrach nabitych na nogach podczas treningów w jednym pomieszczeniu. Pot. Ból. Frustracja. Śmiech – wyznał.
ZOBACZ TAKŻE: TYLKO NA PUDELKU: Po 3. odcinku przetasowanie w głosowaniu widzów "Tańca z Gwiazdami". Jest NOWA FAWORYTKA!
Matteo skierował mnóstwo ciepłych słów w stronę swojej partnerki z parkietu, Izabeli Skierskiej, chwaląc jej cierpliwość oraz profesjonalizm przy powtarzaniu tych samych kroków "milion razy od rana do późnej nocy". Na koniec Włoch podziękował swojemu najbliższemu otoczeniu, w tym swojej ukochanej, rodzinie, menedżerce oraz licznym fanom, którzy wysyłali mu ciepłe słowa wsparcia.
Żałujecie, że Matteo i Iza odpadli z programu?