Informacja o odejściu Jana Frycza poruszyła nie tylko środowisko filmowe i teatralne, ale i tysiące widzów, którzy podziwiali jego talent na ekranie oraz deskach teatru. W sieci pojawiła się fala wspomnień, kondolencji i wzruszających słów od przyjaciół z branży. Do grona osób oddających hołd wybitnemu aktorowi dołączyła również Matylda Damięcka. Artystka po raz kolejny sięgnęła po swoją ulubioną i niezwykle wymowną formę przekazu.
Matylda Damięcka od lat słynie z tego, że najważniejsze i najtrudniejsze wydarzenia społeczne oraz pożegnania wielkich osobistości komentuje za pomocą autorskich, minimalistycznych ilustracji. Jej prace niezwykle celnie punktują emocje, często trafiając prosto w serca internautów.
WIDEOAlbert Kosiński o ślubie z Olgą Frycz: "NIE JEST TO TERAZ NASZYM PRIORYTETEM"
Gdy świat obiegła wieść o śmierci Jana Frycza, Damięcka opublikowała w mediach społecznościowych kolejną przejmującą grafikę dedykowaną zmarłemu aktorowi. Bez zbędnego patosu czy rozbudowanych wywodów, przy pomocy prostych kresek i symbolicznego operowania obrazem, udało jej się oddać ogromną stratę, jaką poniosła polska kultura.
Internauci poruszeni gestem artystki
Publikacja natychmiast wywołała ogromne poruszenie wśród obserwatatorów profilu artystki. W komentarzach pod grafiką pojawiła się lawina wpisów od fanów, którzy nie skrywali wzruszenia i dziękowali Damięckiej za to, że w tak piękny, subtelny sposób potrafi ująć to, co trudne do nazwania.
Obraz stworzony przez Matyldę stał się dla wielu symboliczna kropką nad "i" w pożegnaniu aktora, który na zawsze zapisał się w historii polskiego kina i teatru.