Michał Wiśniewski wspomina, jak wsiadł za kółko z 2,4 PROMILA: "Policjant strasznie mnie wyzwał"

W stolicy zawrzało po tym, jak Arkadiusz Milik postanowił zignorować kodeks drogowy na oczach policji. Do grona komentujących popisy piłkarza dołączył Michał Wiśniewski. Czerwonowłosy gwiazdor nie miał dla sportowca litości i bez ogródek podsumował całą aferę, przy okazji wracając pamięcią do własnego, wstydliwego rajdu z przeszłości.

Michał Wiśniewski o rajdzie pod wpływem alkoholuMichał Wiśniewski o rajdzie pod wpływem alkoholu
Źródło zdjęć: © AKPA
Witek

Klikaj, zanim wszyscy zaczną o tym mówić!

Gwiazdy, skandale i momenty, o których jutro będzie głośno.

Sprawdź plotki

Arkadiusz Milik znalazł się w samym centrum medialnej burzy po tym, jak dziennikarze uwiecznili jego drogowe popisy w sercu Warszawy. Reprezentant Polski, siedząc za kółkiem luksusowego Mercedesa, uznał najwyraźniej, że stanie w korkach nie przystoi gwieździe futbolu. Piłkarz przeciął podwójną ciągłą linię i z impetem wyprzedził ciąg stojących aut bezpośrednio na przejściu dla pieszych - a wszystko to działo się pod nosem policyjnego radiowozu. Jakby tego było mało, sportowiec miał później zignorować także czerwone światło. Prawdziwą wściekłość internautów wywołała jednak początkowa reakcja mundurowych, którzy zamiast sowitego mandatu i worka punktów karnych zafundowali napastnikowi jedynie... pouczenie. Po wybuchu ogólnokrajowej afery i fali oburzenia komenda musiała zmienić front - sprawa ma trafić do sądu, a sportowcowi grozi pożegnanie się z prawem jazdy.


WIDEO
Arkadiusz Milik mógł W KILKA MINUT stracić prawo jazdy, lecz skończyło się na pouczeniu. Tak się rozbijał po ulicach stolicy (WIDEO)

Michał Wiśniewski o rajdzie Arkadiusza Milika

Do skandalu z udziałem napastnika odniósł się w rozmowie z "Faktem" Michał Wiśniewski, który w polskim show-biznesie widział już chyba wszystko. Lider Ich Troje nie zamierzał szukać usprawiedliwień dla brawury młodszego kolegi z pierwszych stron gazet i dosadnie ocenił konsekwencje jego wybryków. Zdaniem muzyka sportowiec własną lekkomyślnością ściągnął na siebie cały lincz. Dał do zrozumienia, że osoby o tak znanym nazwisku muszą liczyć się z tym, że każdy ich fałszywy krok zostanie natychmiast rozliczony przez opinię publiczną - zwłaszcza gdy w grę wchodzi bezmyślne stwarzanie zagrożenia na drodze.

Popełnił błąd, przeprosił, nazwał się idiotą, co może zrobić więcej? (...) Policjant zawsze ma prawo dać pouczenie. Nie wiem, czy Milik dostał pouczenie, ale rozumiem, że dostał? - zaczął, dodając: Nie wiem nawet, co zrobił, bo mnie to nie interesuje, ale to on przed własnym sumieniem musi sobie odpowiedzieć. Raczej mandat go nie zaboli. Generalnie on sam się zbiczował publicznie.

Michał Wiśniewski wspomina, jak wsiadł za kółko po alkoholu

Przy okazji surowej oceny piłkarza, czerwonowłosy artysta zdobył się na zaskakującą szczerość i sam uderzył się w pierś, przypominając swój własny mroczny epizod sprzed ponad dwóch dekad. W 2003 roku prowadził auto pod wpływem alkoholu i został zatrzymany przez policję. Badanie alkomatem wykazało aż 2,4 promila.

Zrobiłem bardzo źle. To była głupota, absolutna durnota, idiotyzm! No, ale co mogę zrobić? Opowiadam tę historię ku przestrodze. Dzień po tym wydarzeniu powiedziałem to w Sali Kongresowej przed wszystkimi. Przeprosiłem, powiedziałem, że nigdy więcej tego nie zrobię i nie zrobiłem. (...) Ja nie jestem święty. Teraz nie piję, ale to nie zmienia sytuacji, że te 23 lata temu popełniłem błąd. (...) Na szczęście w moim przypadku skończyło się to po prostu tym, że wysiadłem z tego samochodu i policjant strasznie mnie wyzwał. Czuł się zawiedziony, że jego nastoletnia córka ma takiego idola - wspominał.

Pudelek Pink Party © Pudelek
Michał Wiśniewski
Michał Wiśniewski © AKPA
Michał Wiśniewski
Michał Wiśniewski © AKPA
Michał Wiśniewski
Michał Wiśniewski © AKPA
Arkadiusz Milik
Arkadiusz Milik © Pudelek Exclusive
Arkadiusz Milik
Arkadiusz Milik © AKPA | AKPA
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą