Michał Wiśniewski wspomina, jak wsiadł za kółko z 2,4 PROMILA: "Policjant strasznie mnie wyzwał"
W stolicy zawrzało po tym, jak Arkadiusz Milik postanowił zignorować kodeks drogowy na oczach policji. Do grona komentujących popisy piłkarza dołączył Michał Wiśniewski. Czerwonowłosy gwiazdor nie miał dla sportowca litości i bez ogródek podsumował całą aferę, przy okazji wracając pamięcią do własnego, wstydliwego rajdu z przeszłości.
Źródło zdjęć: © AKPA