Mielcarz żali się na paparazzi: "Na ulicy w Warszawie czuję się jak małpa z cyrku!"

"W Stanach nikt nie zawraca mi gitary. Tam jest jednak gorzej, obserwowałam pościgi paparazzi za gwiazdami, jakiś horror".

Spektakularna metamorfoza Magdaleny Mielcarz przyniosła chyba zakładany efekt. O modelce, aktorce, wokalistce jest obecnie głośno. Zbiegło się to oczywiście w czasie z promocją nowego singla Magdy. Nic więc dziwnego, że nie może opędzić się od zainteresowania paparazzi. Sama również dba o to, by zwracać na siebie uwagę na ulicy. W rozmowie z www.przeAmbitni.pl stwierdziła jednak, że w Polsce czuje się trochę jak małpa w cyrku przez stałą obecność kamer. Zapewnia jednak, że rodzimi paparazzi są tysiąc razy lepsi niż ci w Stanach. Dlaczego?

Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą