Norbi szczekał na czworaka jak pies u lichwiarza: "Brałem wszystkie kontrakty, jakie szły" (WIDEO)
Autor niezapomnianego hitu "Dziewczyny są gorące" nie ukrywa, że przez lata zmagał się z poważnym uzależnieniem od hazardu. Norbi wyznał w programie "Portret", że uzależnienie prowadziło go momentami do upokarzających zachowań. Bardziej bolała go utrata pieniędzy czy godności? Zobaczcie wideo!
Gościem drugiego odcinka programu "Portret" był Norbi, który w rozmowie z Michałem Dziedzicem otworzył się w temacie uzależnienia od hazardu. Muzyk przyznał, że przegrał w kasynach około 7 milionów złotych. Szczególnie mocną historią jest wspomnienie z wizyty u lichwiarza, który kazał mu szczekać na czworaka.
Zobacz także: Norbi mówi, ILE BIERZE za koncert: "Cennik jest bardzo NISKI w stosunku do konkurencji"
Szczekać na czworaka jak pies? Nie ma problemu, przecież hazardzista to jest jak szma… Jeszcze alkohol, ludzie... Moim zdaniem nie ma (granicy upokorzenia – przyp. red.). Po prostu nie ma, bo dlaczego ja brałem wszystkie kontrakty, jakie szły? Nie patrzyłem: reklamowe, beznadziejne, niebeznadziejne. Po prostu brałem wszystko. Dlaczego? Żeby mieć na grę
Norbi wyjawił też, jakich emocji szukał w kasynach i odpowiedział na pytanie: Co bardziej boli - utrata pieniędzy czy godności? Zobaczcie fragment rozmowy w powyższym wideo!