Ojciec Marty Żmudy Trzebiatowskiej PONAD DEKADĘ TEMU też jechał na podwójnym gazie. Miał wtedy 1,8 promila alkoholu we krwi
W miniony piątek Andrzej Żmuda Trzebiatowski spowodował kolizję, będąc nietrzeźwym. Okazuje się, że w 2014 roku ojciec Marty Żmudy Trzebiatowskiej również dopuścił się jazdy na podwójnym gazie.
W sobotę do mediów przedostała się informacja na temat zdarzenia z udziałem ojca Marty Żmudy Trzebiatowskiej. Zgodnie z ustaleniami radia Weekend FM, Andrzej Żmuda Trzebiatowski, będąc pod wpływem alkoholu, spowodował kolizję. Choć 63-latek uciekł z miejsca zdarzenia, po kilku godzinach został zatrzymany przez policję i przebadany alkomatem. Okazało się, że miał w organizmie 1,5 promila alkoholu. Wójt gminy Przechlewo zdążył odnieść się do sytuacji. Choć twierdzi, że niewiele pamięta, pokusił się o przeprosiny.
No co? Otarcia samochodów i to wszystko. Przepraszam, że po prostu pojechałem samochodem pod wpływem alkoholu. Nie powinno się to wydarzyć. Bardzo przepraszam - mówił w rozmowie z reporterem stacji.
Jak przekazała policja, mężczyzna odmówił jednak składania wyjaśnień.
Zobacz: Ojciec Marty Żmudy Trzebiatowskiej spowodował kolizję POD WPŁYWEM ALKOHOLU! Mężczyzna zabrał głos
Marta Żmuda-Trzebiatowska odpowiada Annie Musze: "Te słowa były NIEPRZEMYŚLANE"
To nie pierwszy pijacki rajd Andrzeja Żmudy Trzebiatowskiego
To nie pierwszy raz jak ojciec znanej aktorki wsiadł za kierownicę po spożyciu alkoholu. W 2014 roku głośno było o tym, że wjechał w tył innego auta i również zbiegł z miejsca zdarzenia. Odmówił wówczas badania alkomatem, do którego doszło dopiero po trzech godzinach w szpitalu. Miał wtedy 1,8 promila alkoholu we krwi.
Gdybym w ostatniej chwili nie skręcił w krzaki, mogłoby być po mnie i po mojej dziewczynie - wspominał przed laty w rozmowie z "Faktem" 22-letni wtedy Piotr, który brał udział w stłuczce z winy Andrzeja.
Ostatecznie wobec Żmudy Trzebiatowskiego sąd orzekł grzywnę, obowiązek wpłaty na cel społeczny oraz trzyletni zakaz prowadzenia auta. Co więcej, w 2015 roku został przyłapany w pracy pod wpływem alkoholu, a rok później był "bohaterem" afery z przywłaszczeniem cudzego samochodu.
Marta Żmuda Trzebiatowska o aferze z udziałem ojca
Córka wójta gminy Przechlewo stara się unikać tematu skandali z ojcem w roli głównej. Wyjątek zrobiła w rozmowie z Karoliną Korwin Piotrowską, która w programie "Magiel towarzyski" zapytała aktorkę o sprawę.
To, że w ogóle tutaj o tym rozmawiam jest dla mnie karą. Nie będę tego komentować, bo to nakręca lawinę kolejnych komentarzy i już się po prostu nauczyłam nie komentować. Czy było mi ciężko? Oczywiście. Tata zrobił wiele dobrego, wiele mnie nauczył i kropka. Nie wszyscy są na tyle silni, żeby to wytrzymać i to, że tutaj siedzę, oznacza, że ja chyba jestem. Ktoś w garderobie w teatrze przeczytał kiedyś na głos taki artykuł i zażartował na ten temat. Anna Romantowska powiedziała wtedy, że mnie podziwia i ona chyba nie mogłaby być aktorką w dzisiejszych czasach, bo nie dałaby rady - mówiła parę miesięcy po pijackim rajdzie taty.
Myślicie, że tym razem zabierze głos?