Osoba kręcąca latającego nad miejskim parkiem orła nie mogła spodziewać się takiego rozwoju wypadków. W pewnym momencie ptak przestał zataczać koła i zaatakował małe dziecko bawiące się razem z mamą i rodzeństwem. 2-latek miał sporo szczęścia, że drapieżnikowi nie udało się go dalej unieść, zaś obecność dorosłej osoby przepłoszyła go przed kolejna próbą.
Wyobraźcie, co by się mogło stać, gdyby dziecko było trochę młodsze i lżejsze.