Angelika Trochonowicz, w internecie znana szerzej jako Andziaks, to dziś jedna z najpotężniejszych polskich influencerek. Swoją karierę zaczynała jeszcze jako nastolatka, skrupulatnie dokumentując przed obiektywem kamery dosłownie wszystko. Dziś jej fani z wypiekami na twarzy śledzą relacje z luksusowych wakacji, "unboxingi" torebek z najdroższych butików czy kulisy z życia jej i jej męża, Luki. Złote życie Andziaks to gotowy scenariusz na serial, nic więc dziwnego, że w końcu upomniał się o nią streamingowy gigant.
Angelika została jedną z głównych bohaterek najnowszego serialu dokumentalnego platformy Amazon Prime – "Girls of Warsaw", którego premiera już w najbliższy piątek, 18 września. Produkcja ma obnażyć prawdziwe kulisy życia i pracy najpopularniejszych polskich influencerek. Obok Andziaks, na ekranie w pełnej krasie błyszczą też Klaudia Sadownik, Jessica Mercedes oraz Ola Nowak.
WIDEOSklep Andziaks oblany sztucznymi ODCHODAMI!
Luka ujawnił, ile Andziaks zarobiła w 2024 roku
Zanim jednak show oficjalnie trafiło na platformę, wybrani fani oraz przedstawiciele mediów mieli okazję zobaczyć odcinki przedpremierowo. Szybko okazało się, że produkcja dostarczyła niezłych "smaczków". Największym echem odbiła się scena, w której mąż Andziaks, Luka, z rozbrajającą szczerością ujawnił, ile jego żona zarobiła w samym 2024 r. z samych wyświetleń na YouTube. Kwota zwala z nóg – to równe dwa miliony złotych.
Temat ten musiał zostać poruszony podczas uroczystej premiery serialu. Reporter serwisu Pomponik nie omieszkał zapytać Andziaks, co sądzi o tym, że Luka tak swobodnie rozporządza tajemnicą jej portfela. Zmieszana celebrytka przyznała, że nie była z tego powodu zachwycona, ale jej mąż szybko sprowadził ją na ziemię argumentem, że... to przecież tylko ułamek jej dochodów.
Na początku nie rozumiałam, po co on w ogóle o tym powiedział. A on mówi: "A co to ci za różnica, przecież to i tak nie są wszystkie twoje zarobki, więc możesz powiedzieć. To fajnie, żeby widz wiedział". Ja nie wiem, czy to na pewno jest dobre, żeby widz wiedział, ile częściowo zarabiam, no ale poszło – wyznała Andziaks.
Andziaks o swoich zarobkach. "Tendencja bardzo wzrostowa"
Jeśli myślicie, że dwa miliony z samych wyświetleń (nie licząc gigantycznych kontraktów reklamowych czy własnej marki) to szczyt marzeń, przygotujcie się na więcej. Andziaks podsumowała swoje zarobki z uśmiechem jako "miłe i przyjemne", po czym wypaliła, że po 2024 r. w jej finansach utrzymuje się tendencja "bardzo wzrostowa" i obecnie zarabia jeszcze więcej. Na koniec uderzyła jednak w nieco bardziej skromne tony, doceniając miejsce, w którym się znalazła.
Jestem przeogromnie wdzięczna i nigdy bym nie pomyślała, będąc nastolatką, która zaczynała, że będę miała takie szczęście – podsumowała milionerka.
Zobacz także: Miliony na koncie Andziaks. TYLE ZAROBIŁA na sprzedaży świeczek w jednym roku. To stąd ta kasa na chrzty i gender reveal...
Spodziewaliście się, że vlogi o zakupach i dekorowaniu domu na święta mogą przynieść milionowe zyski?