Andziaks, która sama siebie nazywa wprost "królową konsumpcjonizmu", nie ukrywa, że lubi wydawać pieniądze. Gigantyczne wielkanocne zające, świecące renifery, halloweenowe ozdoby i osobny domek na tegoż typu akcesoria jednak swoje kosztują – szczególnie że influencerka co rok dokupuje nowe okolicznościowe ozdóbki. A to przecież tylko wierzchołek góry lodowej.
Andziaks na szczęście stać na swoje zachcianki. Papier płynie nie tylko ze współprac influencerskich, ale także z biznesów, które prowadzi przezorna (więc zawsze ubezpieczona) Angelika. Jej firma Twinkle Candle Sp. z o.o., zajmująca się sprzedażą naturalnych świec sojowych (zapachów, soli do kąpieli, balsamów do ciała itp.), wygenerowała w 2025 r. astronomiczny przychód na poziomie aż 12 200 416 złotych.
To ogromny skok w porównaniu z 2024 rokiem, kiedy przychody wynosiły prawie 8,8 miliona złotych. Po odliczeniu całkowitych kosztów sięgających ponad 9,3 miliona złotych, spółka gwiazdy osiągnęła zysk netto w wysokości 2 821 218 złotych. Szacunkowa wartość firmy podskoczyła z niecałych 16 milionów do imponujących 23 475 913 złotych. Wygląda na to, że niedawny incydent, w którym sklep marki został oblany sztucznymi fekaliami przez aktywistów, w żaden sposób nie zaszkodził biznesowym sukcesom influencerki, a smród nie poniósł się dalej...
WIDEOSklep Andziaks oblany sztucznymi ODCHODAMI!
Andziaks w Twinkle Candle zatrudnia tylko... trzy osoby?
Co ciekawe, ten wielomilionowy biznes operuje przy zaskakująco kameralnym zespole. Z oficjalnych danych wynika, że zatrudnienie w spółce Twinkle Candle w 2025 r. wynosiło zaledwie 3 osoby, co i tak stanowi wzrost w porównaniu do lat 2023–2024, gdy w firmie widniała tylko 1 osoba. Łączna kwota wydana na wynagrodzenia zamknęła się w sumie 561 438 złotych, co stanowi zaledwie 6 procent wszystkich kosztów operacyjnych przedsiębiorstwa wynoszących 9,3 miliona złotych. Najwyraźniej Andziaks doskonale wie, jak optymalizować koszty i skutecznie przekuwać swoją popularność w potężny sukces finansowy.
Gratulujemy i oby tak dalej. Bo inaczej koce Hermesa za osiem koła zostaną już tylko pieśnią przeszłości...