Sześcioodcinkowa produkcja Netfliksa w reżyserii Pawła Maślony stawia na nowoczesną, wręcz młodzieżową narrację. W rolach głównych występują Tomasz Schuchardt jako Wokulski, Sandra Drzymalska jako Izabela Łęcka oraz Jacek Braciak jako Tomasz Łęcki. Promocja serialu wzbudziła jednak gorącą dyskusję internautów. Na plakatach "Lalki" pojawiły się hasła takie jak "toy boy" przy Kazimierzu Starskim, "zbawca czy zabawka?" w odniesieniu do Wokulskiego, natomiast postaci pana Łęckiego towarzyszy pytanie "stąd się biorą daddy issues".
Burzę wokół netfliksowej kampanii szybko wychwycili twórcy kinowej wersji "Lalki" w reżyserii Macieja Kawalskiego. Wielkoekranowa adaptacja stawia na klasyczną opowieść i gwiazdorską obsadę z Marcinem Dorocińskim oraz Kamilą Urzędowską. Twórcy najpewniej wyczuli walkę o widza - nawet jeśli teoretycznie target jest różny - i dlatego przy okazji wbijają szpilę serialowej wersji Prusa.
Istotną kwestią jest tutaj czas: "Lalka" oficjalnie zadebiutuje w kinach 30 września, natomiast serial Netfliksa od dziś - 16 września - jest już dostępny na platformie.
WIDEOJessica Mercedes chce znaleźć partnera i stworzyć związek. Chodzi na randki: "CHŁOPAK BEZ INSTAGRAMA OD RAZU PRZECHODZI DALEJ"
Kinowa "Lalka" zaczepia "Lalkę" Netflixa
Na oficjalnym profilu kinowej adaptacji pojawił się post, który szybko zinterpretowano jako uszczypliwy komentarz do zamieszania wokół serialu Netflixa. Twórcy filmu kinowego dali do zrozumienia, że tradycyjne podejście do literatury obroni się samo.
Kiedy wiesz, że twoja kolej dopiero nadchodzi. Cierpliwości. Już niedługo widzimy się w kinie
Na tę "Lalkę" czekam zdecydowanie bardziej; Idealny marketing! W dobie dwóch Lalek!! Ta kinowa będzie świetna, bo jest wierniejsza książce; Będzie pięknie! I wzruszająco, i artystycznie; Moja "Lalka"; No i to jest Izabela. Ta netfliksowa to najwyżej się nadaje na baronową Krzeszowską; Czekam z niecierpliwością. Nareszcie Izabela dorównująca urodą opisowi - komentują fani.
A wy na którą "Lalkę" czekacie bardziej?