Do rozmowy doszło w Toronto podczas Międzynarodowego Festiwalu Filmowego. Helen Mirren pojawiła się tam przy okazji światowej premiery filmu "A Talent for Murder" w reżyserii Antona Corbijna. W produkcji aktorka gra Patricię Highsmith – znaną pisarkę i autorkę "Utalentowanego pana Ripleya".
Po pokazie zorganizowano bankiet, na którym Artur Zaborski zamienił z Mirren kilka słów. Wspomniał, że przyleciał z Polski m.in. ze względu na studenckiego Oscara dla Leona Korzyńskiego z Warszawskiej Szkoły Filmowej. Jak relacjonował, odpowiedź aktorki była dla niego dużym zaskoczeniem.
Przypomnijmy: Netflix pokazał pierwsze zdjęcia z serialowej "Lalki". Do obsady dołączyli m.in. Cielecka i Braciak (ZDJĘCIA)
WIDEOKrzysztof Rutkowski BEZDUSZNIE o swoim 17-letnim dziecku ze związku z Nataszą Zych: "MENTALNIE NIE MAM SYNA". Chce mu obniżyć alimenty... (WIDEO)
Helen Mirren wyznała, że zamierza obejrzeć "Lalkę" na Netfliksie
Zaborski przekazał, że gdy Mirren usłyszała, skąd jest, powiedziała, iż planuje obejrzeć na Netfliksie serial "Doll". Miała przy tym podkreślić, że zna znaczenie książki, na której oparto produkcję – i użyć po polsku tytułu "Lalka".
Dziennikarz dopytał aktorkę, skąd ma taką wiedzę o powieści Bolesława Prusa. Mirren miała wyjaśnić, że kluczowa jest tu fascynacja jej męża, amerykańskiego reżysera Taylora Hackforda, który – jak mówiła – kocha Polskę i wielokrotnie ją odwiedzał.
"Lalka" właśnie zadebiutowała na Netfliksie. Sześcioodcinkowy serial wyreżyserował Paweł Maślona, a scenariusz powstał we współpracy z Pawłem Demirskim i Jagodą Dutkiewicz.
"Lalka" na Netfliksie przyciąga uwagę także za oceanem
Zainteresowanie ekranizacją nie ogranicza się jednak do polskiej publiczności. Jeszcze przed premierą o serialu pisał "The New York Times", zwracając uwagę, że choć "Lalka" jest w Polsce uznawana za żelazny kanon, poza krajem pozostaje w dużej mierze nieznana. Dziennik określił ją nawet jako "najmniej znaną wielką powieść XIX wieku" i zastanawiał się, czy adaptacja Netfliksa może pomóc dotrzeć tej historii do światowych widzów.
Amerykańska gazeta zauważa też, że twórcy nie próbują przenieść na ekran w pełni ponad 700 stron książki. Paweł Maślona ma skupiać się przede wszystkim na relacji Stanisława Wokulskiego i Izabeli, pokazując ich historię z wyraźnie bardziej współczesnej perspektywy. Uczucie Wokulskiego bywa opisywane jako obsesyjne i toksyczne, a Izabela nie jest przedstawiana jedynie jako próżna arystokratka – ma być również kobietą szukającą dla siebie miejsca w realiach, które ograniczają jej możliwości. Całość osadzono w widowiskowej XIX-wiecznej Warszawie, wśród bali, pałaców, pojedynków i kostiumów. Jeśli Helen Mirren rzeczywiście sięgnie po "Lalkę", może znaleźć się w gronie pierwszych zagranicznych widzek, na które liczy Netflix.
Zobacz także: Joanna Jabłczyńska w spektakularnej sukni zachwyca na premierze netfliksowej "Lalki" (ZDJĘCIA)