Perez Hilton po opuszczeniu szpitala trafi do ZAKŁADU PSYCHIATRYCZNEGO. "Nie jest w stanie pojąć tego, co się stało"
Perez Hilton wciąż przebywa w szpitalu po dramatycznej transmisji na TikToku, podczas której ranił się nożem. Stan 48-latka jest poważny, ale stabilny. Okazuje się jednak, że po zakończeniu leczenia bloger nie wróci od razu do domu.
Perez Hilton trafił do szpitala po dramatycznych wydarzeniach, które rozegrały się podczas jego transmisji na TikToku. Popularny bloger sięgnął po nóż i zaczął się samookaleczać na oczach internautów. Zaniepokojeni widzowie natychmiast zaczęli alarmować służby.
W posiadłości przebywały w tym czasie dzieci Hiltona oraz inni członkowie jego rodziny. Bliscy szybko zabrali najmłodszych z domu. 13-letni Mario, 11-letnia Mia i 8-letnia Mayte trafili pod opiekę swojej babci, Teresity Lavandeiry.
Rusin grzmi w Sejmie: "Myśliwi to ludzie ponad prawem. Nie mają obowiązkowych badań psychiatrycznych"
Perez Hilton pozostaje w szpitalu. Czeka go długa rekonwalescencja
Jak podaje "Daily Mail", Hilton stracił dużo krwi, a odniesione przez niego obrażenia są na tyle poważne, że będzie wymagał kolejnych zabiegów. Według źródła serwisu liczne rany mogą pozostawić na jego ciele trwałe blizny. Jeden z przyjaciół celebryty zdradził, że Hilton ma świadomość powagi sytuacji, jednak wciąż nie jest w stanie w pełni pojąć tego, co zrobił.
Perez wie, że coś się wydarzyło i wie, że obecnie sytuacja nie jest dobra. Nie jest jednak w stanie w pełni pojąć tego, co się stało. (...) To nie będzie tak, że za pięć dni powiem: "Wszystko z nim w porządku". Mówimy o miesiącach, a być może nawet latach
- przekazał znajomy blogera w rozmowie z "Daily Mail".
Okazuje się, że wyjście ze szpitala nie będzie dla Hiltona oznaczało powrotu do domu. Bloger został objęty procedurą przewidzianą przez obowiązujący na Florydzie Baker Act, który umożliwia czasowe, przymusowe zatrzymanie osoby znajdującej się w kryzysie psychicznym. Po zakończeniu leczenia obrażeń Hilton ma trafić do zamkniętej placówki psychiatrycznej, gdzie przez 72 godziny specjaliści będą oceniać jego stan i ustalać, czy nadal może stanowić zagrożenie dla siebie lub innych.
Teoretycznie po upływie tego czasu 48-latek może opuścić placówkę. Prawnik Mark Astor, specjalizujący się w tego typu sprawach, uważa jednak, że w przypadku Hiltona taki scenariusz jest mało prawdopodobny.
Nie jest tak, że po 72 godzinach można po prostu stamtąd wyjść. Niezależnie od tego, czy mamy do czynienia z problemami psychicznymi, narkotykami, czy jednym i drugim, trzeba ustalić, co dokładnie się tutaj wydarzyło
- tłumaczył w rozmowie z "Daily Mail".
Według prawnika możliwe są trzy scenariusze. Hilton może opuścić placówkę, dobrowolnie zdecydować się na dalsze leczenie lub zostać w niej przymusowo. W tym ostatnim przypadku decyzję o jego dalszym losie podejmie sąd. Astor tłumaczy, że przepisy pozwalają na przymusowy pobyt w zamkniętej placówce nawet przez sześć miesięcy, choć jego zdaniem w przypadku Hiltona bardziej prawdopodobne jest, że początkowo będzie to 30 dni.
Wiele będzie zależało również od najbliższych celebryty, którzy mogą zabiegać o przeniesienie Hiltona do prywatnego ośrodka. Według "Daily Mail" miesięczny koszt takiego leczenia wynosi od 15 do 30 tysięcy dolarów. Rodzina może także wystąpić o ustanowienie opieki prawnej nad blogerem, co dałoby jej większy wpływ na decyzje dotyczące jego dalszego leczenia. Prawnik zaznacza przy tym, że celem podejmowanych działań nie jest ukaranie Hiltona ani odebranie mu dzieci, lecz zapewnienie mu odpowiedniej pomocy.
Chodzi o to, żeby pomóc mu wrócić do normalnego życia, a nie napiętnować go czy odebrać mu dzieci. Myślę, że otrzyma pomoc, której potrzebuje, i znów będzie mógł być ojcem
Jeśli znajdujesz się w trudnej sytuacji i chcesz porozmawiać z psychologiem, zadzwoń pod bezpłatny numer 116 123 lub 22 484 88 01. Listę miejsc, w których możesz szukać pomocy, znajdziesz też TUTAJ.
Z mediami show-biznesowymi jestem związany od 2014 roku, a od 2024 roku pracuję w Pudelku. Jestem zawsze tam, gdzie inni nie chcą lub boją się być, tropię afery - zarówno te większe, jak i te mniejsze - starając się dotrzeć do sedna spraw, które łatwo mogą umknąć uwadze. Wolny czas, którego zawsze mi za mało, spędzam w kinie lub słuchając muzyki. Świat polityki również nie jest mi obcy.