W środowe południe w Sejmie odbyło się posiedzenie w sprawie zakazu używania fajerwerków. Sprawie postanowiły przyjrzeć się Doda i Małgorzata Rozenek, dla których dobro zwierząt jest nadrzędnym celem. Niepałające do siebie sympatią panie zasiadły vis-à-vis w otoczeniu członków komisji.
Temat odpalania fajerwerków w sylwestrową noc, jak zresztą wiele innych, od lat polaryzuje nasze społeczeństwo. Szacuje się, że każdego roku przeznaczamy łącznie nawet pół miliarda złotych na różnego rodzaju wyroby pirotechniczne. Pomimo sprzeciwów obrońców praw zwierząt, dla których końcówka grudnia wiąże się z panicznym lękiem, wiele osób niestety wciąż nie wyobraża sobie hucznego (i to dosłownie) powitania nowego roku.
Przedstawiciele lewicowej części sceny politycznej już od kilku miesięcy pracowali nad dwoma projektami dotyczącymi całorocznego zakazu używania fajerwerków. W tym celu w środowe południe odbyło się posiedzenie Komisji Nadzwyczajnej ds. Ochrony Zwierząt. Poza jej członkami sejmowymi korytarzami przechadzały się... Doda i Małgorzata Rozenek. Panie zawiesiły topór wojenny, mając na uwadze dobro naszych braci mniejszych.
Doda i Małgorzata Rozenek mocno angażują się na rzecz zwierząt
W ostatnim czasie profile instagramowe celebrytek zalały nagrania zwracające uwagę na tragiczną sytuację wielu bezpańskich psów i kotów. Rabczewska nagłośniła temat bestialskiego traktowania zwierząt w schronisku w Bytomiu. Osobiście dotarła na miejsce, gdzie rozmawiała z władzami placówki, które w jej opinii dopuściły się nadużyć finansowych. W tym samym czasie Rozenek odwiedziła fundację niosącą pomoc porzuconym szczeniakom. Wspólnie z jej działaczami pochyliła się nad kastracją i sterylizacją zwierząt jako najlepszą jej zdaniem metodą zachowania kontroli nad populacją.
Dziś zasiadły do jednego stołu z wielkimi nadziejami, że choćby częściowo przysłużą się ulżeniu w cierpieniu zwierzętom. Naturalnie z tej okazji zaprezentowały się w eleganckich, odświętnych wydaniach. Doda wkroczyła na salę w czekoladowym zestawie składającym się z dopasowanej spódnicy i bluzki koszulowej. Z kolei Małgosia, która jest już doskonale zaznajomiona z budynkiem Sejmu, wybrała spodnie dzwony i zbliżoną kolorystycznie brązową marynarkę.
Myślicie, że podały sobie rękę na przywitanie?
Gwiazdę estrady nieczęsto możemy podziwiać w takim wydaniu.
Dziś jednak Doda nie skupiała uwagi na sobie. Stawiła się na ul. Wiejską, by zadbać o bezpieczeństwo zwierząt.
Małgorzata Rozenek jest równie zatroskana o losy zwierząt.
Jak widać, panie nie nawiązywały ze sobą interakcji.
Rozenek nieraz przemawiała z mównicy sejmowej. Przypomnijmy, że to m.in. dzięki jej staraniom ponad dwa lata temu politycy przegłosowali ustawę przywracającą dofinansowanie in vitro.
Doda również może przypisać sobie spore zasługi. Wielokrotnie podkreślała w swoich mediach społecznościowych rosnącą w ostatnim czasie liczbę adopcji zwierząt ze schronisk.