Piotr Stramowski: "Dla mnie "Pitbull" bez Patryka Vegi nie istnieje!"

"Staram się w życiu robić to co chce i to co mnie kręci. Kilka razy zrobiłem coś co mnie nie kręciło i zrobiłem sobie kuku".

Piotr Stramowski obecną popularność zawdzięcza Patrykowi Vedze. Dzięki roli Majamiego w Pitbullu aktor został stałym bywalcem ścianek oraz telewizji śniadaniowych, w których zyskał miano "eksperta".

Jedną z ról w trzeciej części produkcji miała zagrać Dorota Rabczewska, która ponoć wykorzystała to, że jej chłopak Emil Stępień jest producentem filmu. W końcu doszło do konfliktu. W połowie lutego reżyser poinformował na Facebooku, że wycofuje się z projektu i napisania scenariusza. Decyzję tłumaczył "narzucaniem pomysłów obsadowych niezgodnych z jego poczuciem poziomu artystycznego".

Ekipa stanęła murem za reżyserem. Z projektu wycofał się również Piotr Stramowski, Maja Ostaszewska, Andrzej Grabowski oraz Tomasz Oświeciński. W rozmowie z Pudelkiem Stramowski przyznał, że Pitbull nie istnieje bez reżysera. Zapewnił, że nadal będzie współpracował z Vegą, ponieważ tylko to wychodzi mu na dobre:

Obejrzę, ale dla mnie Pitbull bez Patryka Vegi nie istnieje. Ja w nim nie wystąpię. Oczywiście życzę powadzenia wszystkim, którzy robią dalsze części, ale ja zostaję z Patrykiem. Staram się w życiu robić to co chce i to co mnie kreci. Kilka razy zrobiłem coś co mnie nie kreci i zrobiłem sobie kuku.

Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą