Polska influencerka potrącona w Londynie nie żyje. Przed śmiercią jej mama prosiła o modlitwę. "Jest moim aniołem"
Klaudia Zakrzewska, znana w sieci jako Klaudiaglam, zmarła w wyniku obrażeń po potrąceniu przez samochód przed jednym z londyńskich klubów. Krótko przed jej śmiercią mama influencerki wspominała, że sytuacja jest bardzo trudna.
W poniedziałek media poinformowały o groźnym wypadku, do którego doszło pod jednym z klubów nocnych w londyńskiej dzielnicy Soho. "Daily Mail" relacjonował, że samochód wjechał w grupę pieszych, w tym influencerkę Klaudię Zakrzewską, znaną w sieci jako Klaudiaglam.
Zmarła polska influencerka potrącona w Londynie
W wyniku dramatycznego zdarzenia ucierpiały trzy osoby, a stan Klaudii określano jako krytyczny. W czwartek głos zabrała mama Klaudii, która opublikowała poruszający apel. W odezwie do internautów zaapelowała o modlitwę i podziękowała za wsparcie.
Wciąż jest nadzieja, modlimy się. Moi drodzy bliscy i przyjaciele. Proszę was z głębi serca - miejcie moją piękną córkę Klaudię w swoich modlitwach. Ona jest moim aniołem, moim światem, wszystkim, co mam, i teraz potrzebuje całej miłości, siły i uzdrowienia, jakie możemy jej przekazać. Proszę, módlcie się za nią - o ukojenie, ochronę i siłę w tym trudnym czasie. Wasze wsparcie znaczy dla mnie więcej, niż potrafię wyrazić słowami. Dziękuję z całego serca.
Zobacz też: Matka polskiej influencerki potrąconej w Londynie zabrała głos: "Proszę, MÓDLCIE SIĘ za nią"
Julia Wieniawa przyłapana na mieście z piłkarzem! Nie jest Polakiem
Niestety w sobotę wieczorem poinformowano, że Klaudia zmarła w szpitalu. Krótko przed jej śmiercią mama influencerki po raz kolejny zabrała głos i przekazała, że Klaudia wciąż jest w krytycznym stanie i walczy o życie. Wierzyła, że wciąż są szanse, żeby ją uratować.
Klaudia jest w stanie krytycznym i obrażenia są na tyle poważne, że lekarze martwią się o jej życie. Ale wierzę, że jej walka trwa! Klaudia jest silna i wiem, że wciąż są szanse. Każdy, kto ją poznał, wie doskonale, jak wspaniałą jest osobą. Jej serce poruszyło wielu i zasługuje na każdą szansę w tej nierównej walce.
Jednocześnie wyjaśniła, że decyzja o zrzutce wcale nie przyszła jej łatwo, ale chciała dać córce jak największe szanse na wyjście z tej trudnej sytuacji. Zebrano niecałe 19 tysięcy funtów, czyli 38 procent celu.
Nigdy nie sądziłam, że będę musiała prosić o pomoc w ten sposób. Nasza rodzina zawsze ciężko pracowała, żeby stać na własnych nogach i otwarcie tej zbiórki było jedną z najtrudniejszych decyzji w moim życiu. Ale robię to z myślą o córce, której chcę dać jak największe szanse na przetrwanie.
Przypomnijmy, że o zabójstwo Polki oskarżona jest finalistka "X Factora" Gabrielle Carrington, która została już tymczasowo aresztowana. Kobieta nie przyznaje się do winy.