Karolina Szczepaniak przed laty zadebiutowała na igrzyskach w Pekinie jako najmłodsza zawodniczka w historii Polski. Choć nie udało jej się ukończyć wyzwania i przepłynąć całego Bałtyku wpław, sportsmenka i tak wykonała tytaniczny wysiłek, za który niewątpliwie należy jej się uznanie. Challenge, który można było śledzić na żywo, był również połączony ze zbiórką charytatywną.
Karolina Szczepaniak zawitała niedawno do podcastu "Ja wysiadam". W rozmowie z Agnieszką Matracką poruszyła poruszające wątki ze swojego życia prywatnego. Pływaczka szczerze opowiedziała o zmaganiach z zaburzeniami odżywiania oraz walce z anoreksją, która przez długi czas paraliżowała jej codzienność. Szczepaniak mimochodem napomknęła, że najbardziej pomogła jej... partnerka.
Kiedy naprawdę chciałam sobie pomóc i pracować nad sobą, żeby już może nie to, że walczyć z anoreksją i nad tym, nie wiem tam zbudowaniem masy ciała, (...) tylko faktycznie zmienić postrzeganie siebie... To był moment, kiedy (...) zaczęłam żyć z moją partnerką
WIDEOMagda Tarnowska komentuje związkowy "coming out" z Bagim: "CIEKAWOŚĆ LUDZI ZOSTAŁA ZASPOKOJONA"
Relacja z kobietą pomogła Karolinie Szczepaniak w trudnych chwilach
Codzienna obserwacja całkowicie naturalnych nawyków wybranki serca pozwoliła pływaczce na całkowite zredefiniowanie relacji z jedzeniem.
Zobaczyłam, że ona żyje zupełnie inaczej niż ja. Żyje normalnie, że wiesz, nie liczy tego, że nawet może zostawić rzecz w połowie niedojedzone
Karolina Szczepaniak zwróciła szczególną uwagę na ogromną autentyczność swojej ukochanej. Jak wyznała olimpijka, w przeszłości w jej otoczeniu pojawiały się osoby, które stwarzały pozory i w jej obecności zachowywały się w sposób bardzo nienaturalny, co znacznie utrudniało jej proces leczenia.
W każdym bądź razie patrzyłam na nią (...) i mówię "nie, no ona udaje". Jak większość osób, które miałam w swoim życiu, które wiesz, przy mnie jadły inaczej, a później widziałam je w innych sytuacjach i zupełnie inaczej się zachowywały. (...) I to było takie bardzo nieautentyczne
Przebywanie z ukochaną zaszczepiło w pływaczce pragnienie pełnej samoakceptacji oraz ponownego przejęcia kontroli nad własnym życiem:
Ja ją tak obserwowałam kilka, myślę, dobrych miesięcy i miałam takie, że ja też tak chcę. W sensie, że chcę tak patrzeć na siebie, stanąć przed lustrem i powiedzieć, że się sobie podobam taka, jaka jestem