Roznerski mędrkuje: "Gdyby nie było pecha, to nie byłoby szczęścia"

Przy okazji aktor pozdrowił złodziei jego samochodu oraz laptopa.

Mikołaj Roznerski stał się popularny dzięki rolom przystojniaków w serialach telewizyjnych oraz komediach romantycznych. Niestety filmowy "łobuziak" szybko znudził się rolami amantów i zaczął narzekać w mediach, że musi biegać po planie bez koszulki. Mikołaj odważył się nawet zbuntować i zaczął odmawiać reżyserom, którzy chcieli go obsadzać w podobnych rolach. Foch nie trwał jednak zbyt długo, a Roznerski znalazł się w obsadzie kolejnej komedii romantycznej. Aktor zagrał w najnowszym filmie Ryszarda Zatorskiego, który od wielu lat podbija serca Polaków miłosny historiami.

Próbując nawiązać do tematu produkcji, Mikołaj opowiedział o roli pecha w życiu. Posłuchajcie jego mądrości.

Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą