Roznerski ociepla wizerunek: "Były momenty, że musiałem schować dumę. Żadna praca nie hańbi!"

"Jestem magistrem sztuki, aktorem i musiałem robić zupełnie coś innego. Uczciwie pracowałem, żeby przeżyć w wielkim mieście".

Mikołaj Roznerski swoimi cyklicznymi zauroczeniami koleżankami z pracy zapracował sobie na miano niezbyt poważnego i mało odpowiedzialnego mężczyzny. Wygląda na to, że taki wizerunek przestał mu odpowiadać. Ostatnio coraz częściej udziela wywiadów, w których opowiada o rodzinie i życiowych dramatach. Jednym z nich miały być trudności ze znalezieniem pracy.

Były takie momenty, że musiałem schować dumę, że jestem magistrem sztuki, aktorem i robić zupełnie coś innego. Żadna praca nie hańbi. Uczciwie pracowałem, żeby przeżyć w wielkim mieście. Dla bezrobotnego aktora, który nie ma kolegów, znajduje się nagle sam, to był trudny moment w życiu.

Udana próba ocieplenia wizerunku?

Obraz
Obraz

Źródło: UWAGA! TVN/x-news

Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą