Ruszył proces w sprawie... publicznego karmienia dziecka piersią: "Chcę zachęcić kobiety, by to robiły!"

"Nie robią tego w sposób ordynarny" - apeluje pani Liwia, która wytoczyła proces właścicielowi jednej z sopockich restauracji.

Temat publicznego karmienia dzieci piersią od dawna wzbudza kontrowersje. Dla jednych jest to widok, który budzi ich niesmak i nie godzą się na prawo do publicznego obnażania biustu przez karmiące matki. Dla innych z kolei to czynność naturalna, a prawo nie powinno ograniczać młodych matek, które w restauracji czy autobusie chcą nakarmić dziecko.
Rewolucją w tej kwestii może być proces, który właścicielowi sopockiej restauracji wytoczyła Liwia Małkowska. W lokalu kelner poprosił ją, gdy szykowała się do nakarmienia dziecka, by się "powstrzymała" albo wyszła do toalety. Kobieta jednak poczuła się urażona i zapowiada, że nie zamierza tego tak zostawiać. Walczy o przeprosiny i zadośćuczynienie:

Chciałabym, żeby zmieniło się myślenie w naszym społeczeństwie. Żeby kobiety nie wstydziły się karmienia piersią, wręcz zachęcić je, by to robiły, bo to naprawdę jest najlepsze dla dziecka. Kobiety nie robią tego w sposób ordynarny. Chcę, żeby stało się to naturalne.

Obraz
Obraz

Źródło: TVN24/x-news

Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą