Sablewska broni swojej naturalności: "Przykrywałam siebie wielkimi T-shirtami, żeby zasłonić oponkę"

"Były takie momenty, jestem tylko człowiekiem. Bardzo lubię być sobą, niczego nie udaję" - zapewnia.

Maja Sablewska od momentu zostania singielką, rzuciła się w wir poszukiwania własnej kobiecości. Stwierdziła, że jej największe pokłady znajdzie w toalecie siłowni podczas fotografowania wklęsłego brzucha. Celebrytka zapewnia, że jest uzależniona od aktywności fizycznej. Choć wygląd jest dla niej ważny, wyznała, że nie zawsze skutecznie o siebie dbała. Jeszcze kilka lat temu musiała nosić luźne ubrania, aby ukryć oponkę.

Źródło: Newseria

Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą