Maja Salewska w kółko powtarza, jak ważna jest dla niej samoakceptacja oraz poszukiwanie własnej kobiecości. Od kilku lat usilnie próbuje ją znaleźć w zmieniających się rysach twarzy oraz powiększających się ustach. W rozmowie w Pudelkiem przyznała, że jej marzeniem jest pozostać sobą na kolejne dziesięć lat. Jedno jest pewne - rysy twarzy Majki na pewno pozostaną takie same.
Sablewska o sobie za 10 lat: "Mam marzenie, żeby pozostać w modzie i stylu"
Jedno jest pewne - rysy twarzy Majki na pewno pozostaną takie same.