Sablewska rozlicza się z przeszłością. "Uciekałam w ciuchy. Inni uciekali w fajeczki i wineczko!"

"Bardzo często urywałam się z lekcji. Byłam waleczna i męska w szkole, chodziłam w wielkich bluzach, które zasłaniały mi nogi".

Maja Sablewska w każdym wywiadzie podkreśla, że obecnie przeżywa najlepszy okres w swoim życiu i może pozostać sobą. Metamorfoza przyszła w momencie rozstania z Wojtkiem Mazolewskim. Celebrytka w rozmowie z Pudelkiem sprecyzowała jednak, że to nie pierwsza duża zmiana w jej życiu. Już w szkole przeszła wielką metamorfozę, kiedy to zaczęła uciekać ze szkoły… i odwiedzać sklepy odzieżowe.

Bardzo często urywałam się z lekcji, albo uciekałam gdzieś z koleżankami do sklepów. To był czas, kiedy otwierały się wielkie centra. Uciekałam w ciuchy, inni uciekali w fajeczki i wineczko. Nie miałam z zachowania jakieś super oceny, wykazywałam heroiczną postawę. Byłam bardzo waleczna i męska w szkole, chodziłam w wielkich bluzach, które zasłaniały mi nogi.

Teraz Maja już nie ma problemu z odsłanianiem nóg. Zobacz: Maja Sablewska w krótkich spodenkach pokazuje nogi (ZDJĘCIA)

Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą