W ciągu minionego roku Maja Sablewska sporo schudła i chętnie podkreśla swoje wystające kości. Zaniepokoiło to nawet Joannę Horodyńską, która stwierdziła, że "gdy następnym razem zobaczy Maję, dostanie zawału". Maja jednak jest zadowolona z kolejnej metamorfozy i wciąż mocno eksponuje absolutny brak tkanki tłuszczowej. W rozmowie z www.przeAmbitni.pl odniosła się do pogłosek o anoreksji.
Sablewska zaprzecza pogłoskom o ANOREKSJI: "Dużo seksu, dieta i trener!"
"Po prostu lubię o siebie dbać i uprawiać zdrowy styl życia". Wciąż wygląda… zdrowo?