Stanisława Celińska otwarcie mówiła o walce z alkoholizmem, który prawie zniszczył jej rodzinę. "Dzieci mi wybaczyły"

Stanisława Celińska zmarła w wieku 79 lat. Wybitna aktorka pozostawiła po sobie nie tylko wielkie role, ale też poruszające świadectwo walki z nałogiem i wielkiej miłości do rodziny.

Stanisława Celińska otwarcie mówiła o walce z nałogiemStanisława Celińska otwarcie mówiła o walce z nałogiem
Źródło zdjęć: © AKPA
Venus

We wtorkowe popołudnie media obiegła poruszająca wiadomość o śmierci Stanisławy Celińskiej. Wybitna artystka, która przez dekady uchodziła za jedną z najbardziej utalentowanych i uwielbianych postaci polskiej sceny, zmarła w wieku 79 lat. Choć jej dorobek artystyczny był imponujący, jej największym życiowym zwycięstwem była wygrana walka z wyniszczającym nałogiem, o czym w ostatnich latach życia mówiła z niezwykłą otwartością.

Nie żyje Stanisława Celińska. Aktorka miała 79 lat

Stanisława Celińska walczyła z chorobą alkoholową

Dla Stanisławy Celińskiej temat choroby alkoholowej nigdy nie był kwestią wstydliwą. Aktorka otwarcie przyznawała się do uzależnienia, stając się inspiracją dla wielu osób szukających ratunku. Przełomem w jej życiu był 26 lipca 1988 r. - to właśnie wtedy, mając 41 lat, podjęła decyzję o całkowitej abstynencji. Przez kolejne dekady trzymała się tego postanowienia tak rygorystycznie, że unikała nawet kosmetyków produkowanych na bazie alkoholu.

Odzyskałam kontrolę nad swoim życiem dzięki boskiej pomocy. (...) Człowiek, który się uzależnia, widzi tylko nałóg, a reszta świata przestaje istnieć. Po odstawieniu alkoholu ten świat do mnie wrócił – cieszyły mnie spacery, obecność dzieci, zwierzęta czy dobre jedzenie

- wspominała w jednym z wywiadów.

Początki problemów Stanisławy Celińskiej zbiegły się z niezwykle trudnym etapem w jej życiu prywatnym. Skumulowało się wtedy zbyt wiele bolesnych doświadczeń: bolesny rozwód, śmierć ukochanej matki oraz codzienne wyzwania związane z wychowywaniem dwójki małych dzieci. Wszystko to działo się w cieniu intensywnie rozwijającej się kariery, która wymagała od niej ciągłej gotowości i perfekcji.

Myślę, że tego było za dużo, a ja z moim przerostem ambicji chciałam być we wszystkim najlepsza. Nie dałam rady i zaczęłam uciekać od rzeczywistości

- wspominała na łamach magazynu "Pani".

Stanisława Celińska wygrała z nałogiem i odbudowała relacje z bliskimi

Mimo że alkoholizm często niszczy relacje rodzinne bezpowrotnie, artystce udało się ocalić to, co najcenniejsze. Cieszyła się bliskością nie tylko z dziećmi, ale i z wnukami. Choć sama wracała do przeszłości w ramach przestrogi dla innych, jej najbliżsi dawno zamknęli ten rozdział. Jak wspominała w rozmowie z "Dobrym Tygodniem", dzieci wielokrotnie powtarzały jej, by przestała się obwiniać, zapewniając o swoim wybaczeniu i miłości.

Dzieci wybaczyły mi i wciąż proszą, żebym przestała do tego wracać. Mówią: "Mamo, to tak dawno było". Te słowa bardzo mi pomagają.

Gwiazda wielokrotnie podkreślała, że przyznanie się przed samą sobą do bezsilności było najtrudniejszym etapem terapii. W programie "Taka jak ty" apelowała do innych, by nie szukali w alkoholu lekarstwa na życiowe trudności.

To mówię ku przestrodze różnych ludzi. (...) Żadna ucieczka nie jest dobra. Trzeba wziąć życie za łeb i walczyć o siebie, walczyć o swoich bliskich. Bardzo trudno jest stanąć przed lustrem i powiedzieć samemu sobie: "Jestem alkoholiczką".

Dla Stanisławy Celińskiej niezwykle ważne było uświadamianie najbliższych o naturze nałogu. Nie ukrywała przed dziećmi, że skłonność do uzależnień może być uwarunkowana genetycznie. Ta szczerość stała się fundamentem ich niezwykłej, przyjacielskiej relacji, która trwała do ostatnich dni artystki.

Co ciekawe, artystka po latach odstawiła nie tylko alkohol, ale również tytoń, choć przyznawała, że ta walka była znacznie bardziej podstępna. W swojej książce zauważyła celnie różnicę między tymi dwoma demonami.

Palenie jest trudniejszym nałogiem do zwalczenia niż alkoholizm. Jak człowiek jest pijany, to wiadomo, inni go skreślają, a przez to może wszystko stracić. Z papierosami sprawa nie jest tak oczywista. Palą niemal wszyscy, w pewnych kręgach nawet papieros należy do dobrego tonu.

Stanisława Celińska
Stanisława Celińska © AKPA
Stanisława Celińska
Stanisława Celińska © AKPA
Stanisława Celińska
Stanisława Celińska © AKPA
Stanisława Celińska
Stanisława Celińska © AKPA
Stanisława Celińska
Stanisława Celińska © AKPA | AKPA
Stanisława Celińska
Stanisława Celińska © AKPA
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą