Zanim na dobre związała się z branżą rozrywkową, Sylwia Nowak - aktorka i piosenkarka znana m.in. z "Miłości na bogato" - pracowała w korporacji. Gdy miała 22 lata, stabilna posada i regularne wpływy dały jej poczucie bezpieczeństwa na tyle duże, że zdecydowała się na kredyt hipoteczny i zakup pierwszego mieszkania.
WIDEOSylwia Nowak broni nagości na Instagramie: "Ludzie chcą to oglądać!"
Sylwia Nowak nie spłacała kredytu przez dwa lata
Przez pewien czas Sylwia Nowak spłacała zobowiązania bez problemów, bo pensja pozwalała na terminowe regulowanie rat. Sytuacja zmieniła się, gdy niespodziewanie straciła pracę. Jak wyznała w rozmowie z Mateuszem Szymkowiakiem ze Świata Gwiazd, spadek dochodów szybko przełożył się na kłopoty z utrzymaniem dotychczasowych płatności wobec banku.
Kredyt wzięłam będąc jeszcze w korporacji. Ja nie wpadłam w długi, ja po prostu nie płaciłam bankowi - mówiła.
Przełom przyniosły zmiany w jej życiu zawodowym: rozwój kariery w show-biznesie oraz działalność w mediach społecznościowych, dzięki którym zaczęła osiągać wyższe przychody. To otworzyło drogę do rozmów z bankiem.
Później udało mi się z bankiem dojść do porozumienia i spłacić jednorazowo część zadłużenia, renegocjować warunki - wspominała aktorka.
Jak relacjonowała, rok później była w położeniu, które umożliwiło zakup działki i rozpoczęcie budowy domu.
Już rok później byłam w takiej sytuacji, że zaczynaliśmy budować dom, kupiliśmy działkę, udało mi się sprzedać to mieszkanie z nadwyżką i miałam jeszcze na wkład własny - wyznała z dumą gwiazda.
ZOBACZ: "Miasto predyspozycji" i "twarz rajstop": jak dziś wyglądają gwiazdy "Miłości na bogato"? (ZDJĘCIA)