Szczegóły PRZERAŻAJĄCEJ sprawy Taylor Parker, która udawała ciążę i wycięła dziecko z ciała innej kobiety. Czy jej partner ZNAŁ PRAWDĘ?
Jakiś czas temu na Netfliksie pojawił się dokument "Instynkt macierzyński" opowiadający o zbrodni, jakiej dokonała Taylor Rene Parker. Kobieta udawała, że jest w ciąży, a gdy otoczenie zaczęło mieć wątpliwości, zamordowała Reagan Simmons-Hancock i wycięła z jej łona dziecko. Oto szczegóły sprawy i zeznania, o których nie wspomniano w dokumencie.
W czerwcu na platformie Netflix zadebiutował dokument "Instynkt macierzyński" w reżyserii Jessiki Dimmock opowiadający o wstrząsającej zbrodni, której dopuściła się Taylor Rene Parker. Kobieta, która, mając już dwójkę dzieci, przeszła zabieg usunięcia macicy, udawała, że jest w ciąży. Jej intrygi nie rozszyfrował nawet jej partner. Parker chodziła z silikonowym brzuchem, podrabiała zdjęcia USG, a nawet zorganizowała przyjęcie ujawniające płeć dziecka.
W pewnym momencie otoczenie Taylor zaczęło nabierać podejrzeń, a zdesperowana autorka intrygi posunęła się do zbrodni. Zaatakowała Reagan Simmons-Hancock, będącą wówczas w 36. tygodniu ciąży. Zadała jej aż 113 ciosów nożem oraz 39 uderzeń tępym narzędziem. Później za pomocą skalpela wycięła z łona kobiety łożysko oraz żywe jeszcze dziecko. Rene Parker została uznana za winną morderstwa pierwszego stopnia i usłyszała wyrok kary śmierci. Obecnie oczekuje w więzieniu na wykonanie wyroku.
Michał Wiśniewski gada z MAJSTRAMI i robi zamieszanie na dzielni koncertowym busem (WIDEO)
Tego nie pokazano w dokumencie. Parker szukała kobiet w ciąży
W dokumencie znajduje się wzmianka o desperacji Parker, gdy otoczenie zaczęło mieć podejrzenia w związku z jej ciążą. Portal KTAL News podaje, że w dokumentach sądowych znajdują się zeznania agenta specjalnego Departamentu Bezpieczeństwa Publicznego Teksasu, które rzucają nowe światło na intrygę kobiety. Dustin Estes przekazał w sądzie informację, że 27-latka od 14 września 2020 roku szukała w sieci informacji na temat tego, gdzie można znaleźć kobiety w ciąży. Przypomnijmy, że to w tym miesiącu rzekomo miała urodzić. Poszukiwania miała zawęzić do sklepów z artykułami używanymi i poradni dla ciężarnych.
Później przeszukiwała także numery rejestracyjne samochodów, aż trafiła na taki należący do kobiety w ciąży. Miała także uczestniczyć w spotkaniach grupy wsparcia dla nastolatek spodziewających się dziecka. Agent specjalny sugerował, że mogła mówić młodym kobietom, że jest położną.
Partner Parker nie wiedział? Szczegóły i zeznania
Z pewnością w wielu widzach dokumentu kiełkowało pytanie, jakim cudem partner Taylor niczego się nie domyślił. Mężczyzna przyznał przed sądem, że miał pewne wątpliwości.
Mama mówiła mi jedno, a Taylor coś innego. Ale przez cały ten czas byłem z Taylor, więc zdecydowałem się jej zaufać - przyznał przed sądem cytowany przez The Sun.
Wade Griffin zeznawał, że nie zaprzestali aktywności seksualnej, gdy jego wybranka nosiła silikonowy brzuch, ale prosiła wówczas o zgaszenie świateł. Przyznał też, że Taylor wmawiała mu, że nie może jej towarzyszyć podczas wizyt u ginekologa ze względu na obostrzenia związane z pandemią. Z kolei gdy zbliżał się termin porodu, mówiła mu o komplikacjach zwiększających ryzyko poronienia, których miała doświadczyć. Według mężczyzny miało go to zniechęcić do dotykania jej brzucha.
Z kolei matka Griffina stwierdziła przed sądem, że jej syn dotykał brzucha Parker, ale nie zdawał sobie sprawy, że dotyka silikonu ze względu na warstwy ubrań. Kobieta podkreśliła, że Wade "nie miał pojęcia o ciąży" i nie wiedział, jak wygląda ciało ciężarnej.
Warto wspomnieć, że dwójka poprzednich dzieci Taylor to owoce jej dwóch małżeństw. Po raz pierwszy urodziła w wieku 17 lat. Ojcem dziecka jest jej pierwszy mąż, Donald Whiteside. Później ponownie wyszła za mąż za Tommy'ego Wacaseya i w wieku 21 lat po raz drugi została matką. Z drugim mężem rozstała się w 2017 roku.
Matka Parker wiedziała o kłamstwie
W dokumencie Taylor Rene Parker wielokrotnie wspomina o tym, że jej matka jest "zła". Jak podaje KTAL News, matka morderczyni, która nie miała z nią kontaktu na kilka miesięcy przed zbrodnią, wiedziała o tym, że córka przeszła histerektomię i nie może być w ciąży. Shona Prior zeznała przed sądem, że dostała od znajomego zrzut ekranu z posta w mediach społecznościowych, w którym 27-latka ujawniała płeć dziecka.
Więc wysłałam to Taylor i zapytałam: "Co mam powiedzieć moim koleżankom, które mówią mi, że znowu zostanę babcią?" - przyznała przed sądem cytowana przez The Sun.
Taylor miała na to odpowiedzieć "jesteś", a jej matka nie kontynuowała tematu. Ława przysięgłych usłyszała od rodziny Parker, że kobieta niejednokrotnie kłamała na swój temat, więc byli do tego przyzwyczajeni.
Wiedziała, że nie jest w ciąży. My też wiedzieliśmy, że nie jest w ciąży. Nie było potrzeby wymyślania jakiegoś planu. Doszliśmy do wniosku, że kłamstwo wyjdzie na jaw. On [Wade - przyp. red.] i tak by się domyślił - zeznała, a w innym fragmencie zeznań dodała, że bliscy Taylor, w tym matka jej partnera, musieli znać prawdę.
Jego [Wade'a - przyp. red] matka o tym wiedziała, jego brat też. Wyglądało na to, że wszyscy wokół nich znali prawdę. Nie czuliśmy potrzeby, żeby do nich dzwonić.
Podczas procesu psychologowie medycyny sądowej i inni eksperci zeznali, że Parker nie cierpiała na chorobę psychiczną w momencie popełniania zbrodni.