"Wprost" o "ciemnej stronie Durczoka": "BIAŁY PROSZEK, akcesoria erotyczne, FILM ZOOFILSKI..."
Tygodnik twierdzi, że dziennikarz zostawił w apartamencie mnóstwo prywatnych rzeczy. I uciekł. "Dziwnie wyglądał. Miał dwa kaptury na głowie, jeden od bluzy drugi od kurtki. Zaczęliśmy się szamotać, bo chciał zwiać. Okazało się, że mężczyzną jest Kamil Durczok..."